Proszę całym sercem o modlitwę ..

Kubuś trafił przed chwilą do szpitala . Wszyscy przeszli jakiś wirus, Kubuś nie da rady sam pokonać infekcji. Jezu, już czas jakiś szło z górki. Ostatni miesiąc jest ponownym KOSMOSEM w mojej Rodzinie. Choroba szaleje . Moje diagnozy…brak słów , ale ja przetrwam…Choroby dzieci – ja już siły tracę. Tylko prośba WAS Anioły moje..myśl szczera, modlitwa, kciuki…Żeby ten stan się ponownie ustabilizował. Dziękuję.

35 (2)

6 komentarzy


  1. Oczywiście choć daleko, choć dawno nie dawaliśmy o sobie znać ale jesteśmy i wspieramy myślą ciepłą całą Waszą Rodzinę! Musi być lepiej jeszcze tylko chwila…

    Odpowiedz

  2. I ja, choć się nigdy nie odzywam obiecuję modlitwę.

    Odpowiedz

  3. Strsznie pani jest egzaltowana Pani Małgosiu. Tego się wprost nie da czytać…

    Odpowiedz

  4. Pani Basiu , nie uważam siebie za ekscentryczną, zwariowaną, nietuzinkową .Nie mogę być recenzentem swoich wpisów.Przepraszam, ale naprawdę nie zmierzam do pozyskiwania czytelników. Nie odpowiada Pani forma przekazu , cóż – nie zmienię treści, którą piszę .Będę kontynuowała styl, tok pisania , a Pani nie musi tego czytać. To takie proste…

    Odpowiedz

  5. Tak to już jest Gosiu. Dopóki jakieś emocje nie targają nami samymi, to w oczach innych może być to egzaltacja. Dziwne tylko to, że jeśli dotyczy to nasz samych, to wtedy kończą się mądrości.
    Pozdrawiam. Zdrowia Wam wszystkim życzę.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *