Miesiąc: Listopad 2012

AUTYZM CHAOTYCZNY TANIEC UMYSŁU..

6 komentarzy

Wkrótce minie rok  od dnia , kiedy mój Wydawca przesłał mi brudnopis książki, którą napisałam z myślą o Kubusiu i dla niego…Dokładnie w Wigilię 2011 roku otrzymałam w wersji pdf. złożoną treść słów, które zrzuciłam na papier. Niezwykły prezent.

W lutym otrzymałam gotowe egzemplarze .Pamiętam tak dobrze swoje wzruszenie, kiedy poczułam zapach druku , zobaczyłam na okładce mojego Kubusia….i swoje nazwisko jako autora.Przez wiele lat pisałam sporo publikacji w zupełnie innej tematyce. Książka oparta na własnej historii życia była moim debiutem…Optymizm , że  będę mogła ją swobodnie zbywać, zbierać tym samym środki na zabezpieczenie Kubusia w poprawny tok leczenia prysł niczym bańka mydlana po dwóch, trzech miesiącach . Szybo zdałam sobie sprawę , że bez promocji , wieczoru autorskiego szansa na zainteresowanie treścią w niej zawartą jest murem , który wstrzyma spełnienie mojego marzenia o jej zbycie.Z oczywistych względów nie mamy środków na profesjonalną promocję. Z resztą…zainteresowanie , nabycie jej ….proszą zazwyczaj osoby, które same borykają się z problemami . Trudno pobrać od osoby ubogiej nawet te 20, 30 złotych. Wobec tych próśb zwyczajnie ją daruję . Kilkadziesiąt osób zakupiło ją…za , co dzisiaj bardzo dziękuję.

Mam w swojej dyspozycji jeszcze setki egzemplarzy…Coś z tym „fantem” czas zrobić…

Ktoś podpowiedział mi, żeby do Was Kochani, którzy przeczytaliście ten debiut zwrócić się z prośbą ogromną…Prośbą o kilka słów,  zdanie recenzji po jej przeczytaniu. Wasze opinie może pozwolą mi na zapukanie do jakiś drzwi, które się uchylą…a tam będzie ktoś, kto pomoże mi w jej dalszej promocji . Sprzedaż odbywa się dwutorowo…Zbyt z udziałem Wydawcy i moja dystrybucja . Kilka dni temu od dnia wydania spytałam Wydawcy, jak stan wygląda ??? Dostałam cios , nie pierwszy w życiu…sprzedaż prawie żadna, zeszło kilka egzemplarzy od lutego…Wiem, dzisiejsza doba, to nie czas na czytanie książek. Setki źródeł przekazu, a Ty się babcia w twórczość w wersji papierowej rzuciłaś!! Marzyłam, nie wyszło.Jeżeli przeczytałeś, treść spodobała się , coś wniosła , w czymś pomogła zrozumieć schemat życia , które bajką nie jest …napisz proszę kilka słów .Możesz napisać w komentarzu, na e-maila …Wasze recenzje mogą za czas jakiś stać się przepustką do niewielkiej promocji książki , bez której moje mieszkanie będzie nadal wyglądało niczym magazyn…, a ja będę nadal zachodziła w głowę, jak wspierać dziecko.Jeżeli chcesz…napisz, jeżeli nie chcesz, nic się nie stanie. Dziękuję ,że ją masz. Wszystkim powtarzam…Szymborską Wisławą nie jestem, Miłoszem tym bardziej…Jestem zwyczajną babcią, która z ogromnej miłości do dziecka zrzuciła na papier swoje emocje ,by zdobyć środki na zaspokojenie potrzeb Motylka …Jest, jak jest. Próbuję dalej..

PS. Oczywiście do tej recenzji nie potrzebuję żadnych danych…imienia, nazwiska, tylko kilka słów…tylko, albo aż…sama nie wiem..

OD BABCI DLA WSZYSTKICH DZIECI..

6 komentarzy

Moje kochane maluszki !!!  Już za kilka dni  rozpocznie swoją ciężką pracę Święty Mikołaj.

Wierzę, że odwiedzi każde dziecko , bo jesteście  cudowne.  Może nie spełnić wszystkich marzeń , życzeń…ale przyjdzie .  Babcia rozmawiała z nim i tak zapewniał..

Aniołki  moje …tak bardzo chciałabym Jemu pomóc , dotrzeć wraz z nim do Waszych domków , obdarować każdego chociaż drobiazgiem. Nie dam rady , przepraszam . Wierzę, że kiedyś nastaną takie dni i będę mogła towarzyszyć  Mikołajowi w podróży , włożyć do  bucików prezenty, łakocie.

Napisałam dla Was bajeczkę , taką prostą …tylko dla Was. Mamusia, Tatuś, babcia przeczyta ją .Teraz tylko tyle mogę.

 Usiądźcie dzieci wygodnie  w kręgu ,wokół kominka.

Opowiem Wam historię , która od lat jest niezwykła.

Tam,  w baśniowej krainie mieszka starzec  Kochany.

Chociaż Jego nie widać, on ciągle jest  razem z nami.

Ma długą brodę , siwe włosy spadają na ramiona.

Strój Jego śliczny , czapka ogromna i szata cała czerwona.

Czy wiesz o kim czytam mała dziecinko?

O Świętym Mikołaju !!!

Kiedy listki z drzew opadną , robi się szaro i smutno.

Znak to dla Starca , że czas już  przykryć przyrodę  pierzynką pulchną.

Wnet z nieba spadną bielutkie płatki , śnieżek otuli drzewka.

Siwiutki Dziadek weźmie swą mapę , sprawdzi , gdzie malec mieszka.

Przez cały rok , kiedy  wy się bawicie  Święty  czyta listy od dzieci .

Wszystkie uważnie, w wielkim skupieniu  nocą, gdy gwiazdka świeci.

Jaś prosił o grę i puzzli dużo , Franio o klocki lego.

Majka chciałaby lalkę dostać…prezent jest dla każdego.

Robi paczuszki, do worka chowa , imiona dzieci pisze,

by w noc grudniową w podróż wyruszyć  , niebiańską przerwać ciszę.

Mikołaj  jedzie na wielkich saniach , przez chmurki się przemieszcza .

A sanie ciągną renifery , takie duże zwierzęta . 

To Przyjaciele  Starca  pracują  w tym dniu Waszego Święta.

Wszystkie dzieci na całym świecie na prezent swój czekają.

Dziadek  nie może zapomnieć  o żadnym dziecku w dużym i małym kraju…

Spójrzcie dziecinki na iskry śliczne , które  „skaczą” w kominku .

Przypomnij sobie Zuziu, Stefanku o  każdym dobrym uczynku .

Czy pomagałeś Mamusi swojej  sprzątnąć  po obiadku?

Umyłeś rączki, kiedy prosiła , bo były brudne od piasku?

Może kocykiem ją okryłeś, bo była bardzo zmęczona ,

potem cichutko się bawiłeś tak,  jak powinien przedszkolak..

Wiesz skąd pytanie i dlaczego ?? Odpowiem  Tobie na nie..

Mikołaj Święty , tam wysoko  ma takie okno w Niebie ..

Spogląda z góry  , czy dzieci grzeczne …widzi Was Wszystkie…też Ciebie!

Bardzo się cieszy  dobrym uczynkiem , który innym dajecie .

Płacze też  łzami  swymi Świętymi  widząc niegrzeczne dziecię..

Na tarczy zegara wskazówka powoli, co dnia swój krąg zatacza.

Mija sekunda, minuta, godzina…już wkrótce  nastanie ta data..

Szóstego grudnia , kiedy wstaniecie ze swoich ciepłych łóżeczek,

W butkach czyściutkich , albo gdzie indziej  prezencik swój znajdziecie.

Święty Mikołaj w tę noc magiczną w każdym domku zawita.

Wrzuci podarki przez okno, komin- cichutko, a potem znika.

Siarczysty mróz i śniegu góry , On mknie na srebrnych saniach.

Nie może spóźnić się do nikogo, podarki są do rozdania.

I Ty malutki mój czytelniku, który tej opowieści słuchasz,

wyszeptaj cichutko , albo narysuj jakiego prezentu szukasz.

Czekaj cierpliwie, bądź bardzo grzeczny , wypatruj gwiazdki na Niebie.

 Już tylko chwilka, jeszcze troszeczkę – Mikołaj do Ciebie przyjedzie.

A potem machaj rączkami swymi i dziękuj Mikołajowi.

Starzec zobaczy uśmiech na buźce – Kocham Cię dziecinko, wypowie.

My też kochamy Naszego Dziadka , bo troszczy się o dzieci.

Niech ta historia toczy się dalej , w świat radość hen poleci.

Autor: Babcia Gosia

PS. Rodzicu, możesz sobie wydrukować, oprawić graficznie – jak chcesz i przeczytać Maluszkowi . Nie jestem bajkopisarzem, literatem..Kocham moje wirtualne wnuczęta , myślę o każdym , co dnia…