Miesiąc: Wrzesień 2010

PRZEPIĘKNA PIOSENKA O AUTYŹMIE.

No Comments

TEKST TEJ PIOSENKI ODZWIERCIEDLA EMOCJE PIERWSZYCH CHWIL PO DIAGNOZIE…DALEJ WALKA I DROBNE SUKCESY , KTÓRE CIESZĄ PONAD WSZYSTKIE DOZNANIA . POSŁUCHAJ GOŚCIU UTWORU, PRZECZYTAJ TŁUMACZENIE SŁÓW…..SĄ TAK BLISKIE, TAK PRAWDZIWE…SĄ NASZĄ RZECZYWISTOŚCIĄ..RZECZYWISTOŚCIĄ CHORYCH, ICH BLISKICH…..WZRUSZAJĄ TĄ PRAWDĄ, KTÓREJ MOŻESZ NIE ZNAĆ….

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=hhScvPYXunc&feature=player_embedded#![/youtube]

Mark Leland’s Missing Pieces

W tłumaczeniu – „ Brakujące fragmenty”

1.To było wieczorem w połowie grudnia

w pokoju słychać było ciężki oddech

kiedy spojrzałem w oczy mojego dziecka

jak okręt, który płynie po oceanie

Jak podarunek w czasie Świąt Bożego Narodzenia

Ujął me serce

i zawładną nim

Podziękowałem Bogu za to, że jest

Modliłem się do Boga, żeby wszystko było w porządku.

I po wielu miesiącach zauważyłem zmianę

zaczął wycofywać się z mowy

więc zaprowadziliśmy go do lekarza zobaczyć, co się stało

by po pokonaniu trudności

odnaleźli brakujące fragmenty

Oni powiedzieli nam, że AUTYZM zdarza się coraz częściej

Spojrzałem w oczy mojego małego dziecka

obiecałem mu odnaleźć przyczynę

TERAZ UKŁADAM GO DO SNU

MODLĘ SIĘ DO BOGA BY SYN MÓGŁ MÓWIĆ

BY UCZYNIł GO MOCNYM ,GDY JEST SŁABY

O to cię proszę

ale takich jak On jest wielu

takich, którzy potrzebują pomocy by wygrać tą wojnę

bo któż może wiedzieć ile potrzebnych jest walk

by pomóc im przez to przejść

LEKARZE MÓWIĄ ŻE TRZEBA  ZROBIĆ O WIELE WIĘCEJ

BY ZŁOŻYĆ FRAGMENTY

ALE TO ZALEŻY ODE MNIE I OD CIEBIE

Więc teraz układamy dzieci do snu

Modlę się do Boga, by wszystkie mogły mówić

by uczynił je mocnymi gdy są słabe

O to cię prosimy

Bo teraz wiemy ,że jest więcej tych

którzy potrzebują pomocy by wygrać tę wojnę

i którzy wiedzą, że siła leży we wsparciu

By pomóc im przez to przejść

Tak, kto wie, co jeszcze będzie im potrzebne

Ten brakujący fragment to TY i JA”

WIERSZYK DLA KUBUSIA..

No Comments

Światełko w tunelu świeci swą iskierką.

To nadzieja MOTYLKU , że stąpasz drogą pewną.

To nadzieja ANIOŁKU , że Twój mózg się wyzwoli,

że uwolnisz swoją główkę z tej magii niewoli,

że Twój świat, który tak nagle okazał swoje szpony

odda nam CIEBIE , nie będziesz już chory….

że Twoja ciężka praca zaowocuje ….wiesz mój SKARBIE

wokół tyle kochanych MOTYLKÓW choruje….

Nie pytaj dziś dlaczego Ciebie to dotknęło.

Ty nie zrozumiesz, ja też tego nie wiem.

Szukam pomocy i mam nadzieję…

Noszę ją w sercu tak wprost, tak bardzo szczerze.

Nadzieję i wiarę otulam w pacierze….

Do Boga zwracam swoje prośby skryte..

Błagam sercem całym o Twój los,  dalsze życie.

Proszę tak pokornie, łzy smak swój straciły .

Błagam o Twoje zdrowie, dla siebie o siły…

Czy mnie Bóg wysłucha …nie wiem mój ANIELE.

Wiem, że tych próśb do Nieba jest ogrom, tak wiele.

Czynię co potrafię, co rozum dyktuje…

WASZA przyszłość DZIECI, to mnie motywuje…

Trzymam Twoją rączkę jak klejnot bezcenny.

Idźmy razem OKRUSZKU….dasz radę, bądź dzielny..

Za kilka lat , kiedy ten pamiętnik zżółknie –

zrozumiesz Kubusiu sens walki o Ciebie..

o każde Twoje jutro, o pokorę w potrzebie.

Dzisiaj to wszystko jest takie rozchwiane.

Dzisiaj jeszcze nie wiem, co będzie nam dane.

Bunt ,mój MALEŃKI niczego nie zmieni…

Póki jest ta nadzieja – nie bądźmy zmęczeni..