TOLERANCJA ..tylko tyle..

Autor: BabciaGosia  //  Kategoria: AUTYZM Kubusia

100_35771 września dźwięk dzwonka w szkole utwierdził w przekonaniu tysiące uczniów , że rok szkolny rozpoczęty . Dla wielu z nich, to kolejny rok. Spotkanie po wakacjach , wymiana wrażeń .

Byłem w górach, nad morzem, jeziorem, poza granicami kraju , u Rodziny .

W każdym środowisku już od najmłodszych lat tworzymy pewne grupy , w których dobrze się czujemy . Ania ma zdolności „przywódcze”…skupia wokół siebie kilkoro dzieci . Jacek postrzegany jest przez kolegów jako ktoś „ważny”. Być w grupie Jacka , cieszyć się Jego uznaniem – to jest to..

Taka nasza natura , że funkcjonując w zespole następuje cichy podział na tych, których darzymy wielką sympatią  i tych , o których towarzystwo nie zabiegamy .

Zazwyczaj cisi , spokojni , zawstydzeni stoją gdzieś z boku . Nie posiadają zdolności wkraczania z impetem w grono roześmianych rówieśników , nie potrafią też narzucać przyłączenia się bez „ zaproszenia „. Niekiedy zwyczajne słowo” chodź do nas” -wystarczyłoby, aby przełamali nieśmiałość , poczuli jakąś akceptację .

Próg szkoły przekroczyła spora grupa dzieci niepełnosprawnych ruchowo , psychicznie . Choroby, zaburzenia – wyróżniają ich w środowisku .

Do tej grupy osób coraz liczniej przybywa rzesza dzieci z ubogich rodzin . Skromny ubiór, brak markowej odzieży , „bajerów” w plecaku . Rodzice kosztem wielu wyrzeczeń mogli przygotować skromne wyprawki , starannie zapakować niezbędne przybory , może używane książki .

W wolnej chwili przeglądam fora, blogi …Rodzice opisują, jak trudno tym dzieciom przetrwać w otoczeniu rówieśników . Odrzucanie bardzo często w demonstracyjny sposób…odejdź od nas , my rozmawiamy …DLACZEGO ??? DLACZEGO tak trudno wykrzesać z siebie tolerancję ? – , pojąć, że Wszyscy jesteśmy tacy sami – jesteśmy dziećmi, młodzieżą, dorosłymi , którym życie napisało różne scenariusze !! Wiem, że wartości najcenniejsze – moralne nade wszystko wynosimy z rodzinnych domów . Wystarczy niekiedy 5, 10 minut rozmowy z dzieckiem, aby wpoić Jemu, że ważny jest każdy człowiek…ten, który cierpienie ma widoczne- zdeformowane chorobą ciało , nie rzucające się w pierwszym kontakcie – na przykład zaburzone Autyzmem i ten, który jest skromnie ubrany .

Wrażliwość trzeba pielęgnować od najmłodszych lat , od wieku przedszkolnego . Tylko wtedy z małego Jasia wyrośnie Jan , który nigdy nie zadrwi z drugiego człowieka .

Pomagając koledze w szkole w drobnych czynnościach, chroniąc Jego przed „atakiem” innych, którzy nie rozumieją losu słabszego kształcimy w sobie zwyczajne, ludzkie dobro .

Po latach nigdy nie będzie egoistą, karierowiczem skupionym tylko na zaspakajaniu swoich potrzeb . Będzie dobrym człowiekiem nadal skierowanym na tego z boku …

Wszyscy mamy w sobie nieograniczone pokłady empatii, wrażliwości, pozytywnych emocji .

Musi nadejść chwila, kiedy zaczniemy je z siebie uwalniać –im prędzej, tym lepiej – to oczywiste.

Zatrzymaj się na chwilkę i wyobraź scenę : Przerwa międzylekcyjna , wszyscy wybiegają na korytarz .

Śmiech, gwar, bieganie . Z klasy wyszła też Zuzia …wyszła sama . Nikt nie poprosił Jej do wspólnej zabawy . Stoi z boku w ciemnym kącie korytarza , żeby nikt nie zauważył sweterka z widocznymi śladami dłuższego noszenia , żeby nikt nie zauważył przetartych butów , spodni, które dostała od kogoś . Rozbiegane dzieci nie chcą usłyszeć dzwonka, który kończy przerwę. Zuzia z łomotem serduszka czekała na możliwość powrotu do klasy. Siedzi w ławce sama ..od dwóch lat . Cichutko zaakceptowała swoją samotność . Czas na śniadanie .Dzieci wyciągają pojemniki z kolorowymi kanapkami ..w kiosku szaleństwo zakupów łakoci . Zuzia szuka wzrokiem miejsca, gdzie będzie mogła swobodnie zjeść. Nie ma pojemnika na śniadanie. Kanapka posmarowana delikatnie najtańszym masłem , obkład- tylko rzodkiewka ze szczypiorkiem, śniadanie zapakowane w foliowy woreczek ..na papier śniadaniowy nie starczyło w tym tygodniu . Nie starczyło na ser, wędlinę .Rzodkiewkę dała sąsiadka . Ważne, że jest cokolwiek do zjedzenia .Czy można byłoby pomóc Zuzi ? – OCZYWIŚCIE , że tak . Wystarczyłaby akceptacja przez pozostałe dzieci , wspólna zabawa .Czy ten sprany sweter ma jakieś znaczenie oceniając człowieka ??- NIE , na sto procent nie ma . „ Przytulając „ Zuzię do grona dzieci i w niej nie byłoby poczucia odrzucenia . W czym to dziecko może przeszkadzać swoją obecnością , śmiechem innym ?? Boli taki widok tak bardzo ….

W wielu szkołach takie sytuacje są na porządku dziennym . Ciche dramaty małych dzieci ..

Identycznie postrzega się dzieci niepełnosprawne .Są INNE od otoczenia ..INNE , NIE ZNACZY GORSZE ! Zasługują na szacunek , zrozumienie ,pomoc spontaniczną .

Ogromny ukłon wobec Rodziców jak i nauczycieli, którzy te okrutne stereotypy starają się eliminować. Krótkie sygnały…”wiesz, że pomagając słabszemu koledze Ty sam jesteś silniejszy ?”

Traktując słabszego na równi , wspierając Jego – gromadzisz „punkty” , które za kilka lat pozwolą pozyskać cenną nagrodę . Jaką – to już los podaruje ..

 „W naszym społeczeństwie jeden przed drugim ma lęk. Nie tyle boi się drugiego człowieka, ile ma strach, że ten drugi człowiek jest inny”. Peter Fonda

„Spójrz na łąkę i różno­rod­ność kwiatów na niej rosnących, na piękno mo­tyli w roz­maitych ko­lorach tęczy. Wsłuchaj się w głosy żyjątek ,które w sym­biozie tworzą ma­giczną mu­zykę dla duszy…To właśnie jest cud tolerancji”.

„Wszys­cy są nieśmiali, ale niektórzy umieją z tym wal­czyć. Jeśli ktoś z Was ma ta­ki prob­lem, to gorąco zachęcam do po­kona­nia go. Może nie będzie łat­wo, ale dro­ga jest war­ta wyg­ra­nej - duża sa­tys­fak­cja i szczęście. Życie może być na prawdę piękne, jak się tyl­ko o to pos­ta­ramy. Nie za­pomi­naj­my też o sza­cun­ku i to­leran­cji. Nie oce­niaj­my książki po okład­ce i nie ule­gaj­my ste­reoty­pom.
Ktoś was wyśmiewa? Nie przej­mujcie się, bo oz­nacza to je­go  niedoj­rzałość, a to tak na praw­dę Wy jes­teście wspa­niali „ 

Jakoś…smutno się zrobiło..

Autor: BabciaGosia  //  Kategoria: AUTYZM Kubusia

przyjaciele1-jpgNiedoczas „ sprawia, że z mniejszą częstotliwością zaglądam na blogi wirtualnych znajomych, PRZYJACIÓŁ. Kilka miesięcy temu mój blog został „naruszony” przez roboty , które sprawiły, że strony nie można było otworzyć. Błąd techniczny, zarazem „czujność” operatorów GOGLI sprawił , że osoby , które otwierały powiązane z nami strony odczytywały informację o zagrożeniu ich komputerów . Logicznym było , żeby asekuracyjnie odłączyć blog o Kubusiu chroniąc swój komputer. Kontaktując się z działem technicznym GOGLE czerpałam informację, że tak ich system działa , alarmuje o ewentualnym zagrożeniu . Usterka została usunięta po kilkunastu godzinach .

Sama , w ramach bezpieczeństwa, aby nie dopuścić „nieproszonych „ gości – ROBOTÓW instalowanych w cyberświecie wyłączyłam opcję komentowania.

Grupa znajomych OBIECAŁA, że WRÓCĄ …po usunięciu awarii.

Wczoraj ktoś wspomniał, że zaprzyjaźnione strony , które nadal są i pozostaną na moim profilu…nie widnieje na nich odnośnik do bloga Kubusia. Awaria techniczna miała miejsce pół roku temu .

Nie zwracałam uwagi czytając treści z różnych stron zaprzyjaźnionych blogów, że „los Kubusia opisywany na kartach „ w zakładkach „podczytywane, zaprzyjaźnione itd. został usunięty i nie powrócił . Przejrzałam sobie blogi…i przykro mi się zrobiło . Odnośnik do stron Kubusia pozostał tylko na kilku blogach .Pozostali nie powrócili do grona znajomych .

Nic na siłę . Mogę tylko podziękować tym, którzy pozostali z nami .

Usterka techniczna i ….pożegnanie bez słów. Cóż, doświadczamy bezustannie nowych emocji .

Wczorajsza „lektura” nie wyzwoliła we mnie radości – to pewne.

Nic to Kubusiu…, wiem, że „moja misja „ w pewien sposób została spełniona . Kochają Ciebie nadal wieloletni znajomi, Przyjaciele …nowych też przybywa . Wszak takie było założenie rozpoczynając przygodę w blogosferze..

” Pokochajcie Kubusia „…tylko tyle . Babcia Gosia .

images