KUBUSIA 5 URODZINKI !!!!!!!

URODZINKI!!!! Kubuś  ma 5 LATEK!!!!

27 września 2006 roku był jedynym, niepowtarzalnym dniem w moim życiu, w życiu naszej Rodziny.Po długiej nocy oczekiwania swój pierwszy oddech zaczerpnął o 7.10 ….Mój WNUCZEK zagościł wśród nas. Radości nie sposób ubrać w słowa . Setki sms przekazywałam wszystkim z tą cudną nowiną. Zostałam babcią !!!!!!!!!!!! Pamiętam  szczegóły, jakby ta chwila  była właśnie dzisiaj.Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ten mój DAR łzy wzruszenia, radości płynęły strumieniem. Aksamitna buźka…ciałko…, oczka uchylane delikatnie , leniwie…śliczne czarne oczka .To jest mój Kubuś….Dzieciątko nadało sens tak głęboki w moim życiu. Każdy dzień wnosił coś nowego…Inna minka zarysowana na maleńkiej twarzyczce , magiczne grymasy ….nawet cichutki płacz był pięknym dźwiękiem …Upominał się tylko , kiedy był głodny. Wtulony przy piersi córki….widok bezcenny. Matka karmiąca swojego Syna… Miłość Zięcia do dziecinki ….biła tak potężnie.Bajeczne dzieciństwo .. Tony Miłości , którą otrzymywał od wszystkich  oddawał stokroć więcej. Wesoły, cudowny Maluszek…Podarował nam 2 lata szczęścia , jakie tylko dzieciątko wnieść może.

Tylko dwa lata….Potem splątały się Jego myśli …zniknął w swoją przestrzeń Autystycznego świata.Wchodził tam stopniowo…etapami…Tak skrzętnie chował swoją tajemnicę , a jej objawienie było prawdziwym szokiem.  Autyzm zabrał Jego radość- przywołał dziwną ciszę, strach, smutek…Wyciągnięte rączki witające każdego , kto pojawiał się w pobliżu przemieszczały się bezwładnie ściskając maleńki przedmiot…To był Jego atrybut…Zasnęła na długo wspólna zabawa…Rozpoczęła się ciężka  praca , której celem jest odzyskanie dziecka…dziecka funkcjonującego w społeczeństwie .Ta dziwna walka trwa ….trudna, bolesna…Ciosów od życia już nie liczę…One są przeszłością. Ważna jest teraźniejszość – każdy kolejny dzień.Tylko jedno trwa bezustannie….Nasza Miłość do chłopczyka , moja Miłość do WNUCZKA.  Potężny agregat „wmontował „ się w moje serce z chwilą pozyskania wiadomości o poczęciu Kubusia. Dobry Bóg skreślił moje marzenia o zdrowym WNUCZKU . W zamian dał mi potęgę siły, która pozwala z tą wiedzą żyć, podejmować trudne wyzwania . Nauczył mnie jeszcze więcej pokory, cierpliwości , postrzegania życia takim, jakim jest …..Tu i teraz…

MOTYLKU MÓJ —WALCZ I WYGRYWAJ kolejne rundy ….Jesteś taki dzielny , uczysz się życia od podstaw…Dojdziemy do tej METY ANIOŁKU…METY z szarfą na której będzie tęczowy zapis – ZDROWIE — TWOJE ZDROWIE KUBUSIU. Modlę się w Twojej intencji co wieczór,.….a Bóg mnie wysłucha. Wiesz …zawsze mnie podniesie, kiedy upadam…Otrzymuję kolejne siły, by iść …

6 komentarzy


  1. Witaj pięciolatku. Z okazji urodzinek życzę Ci:
    – zdrówka tyle ile wody we wszystkich oceanach świata
    – przyjaciół tak prawdziwych jak prawdziwe są diamenty
    – miłości tak wielkich jak Himalaje,
    no i życzę Ci jeszcze najsłodszego tortu i najwspanialszych prezentów urodzinkowych. Wiele, wiele buziaków.
    PS. Myślę, że uda nam się po urodziowo spotkać jak oboje wyzdrowiejemy.

    Odpowiedz

  2. Wszystkiego najlepszego Kubusiu!!! Życzę Ci, abyś pokonał chorobę!!! Na Twojej buzi niech gości ten piękny uśmiech i żeby żadna choroba już Cię nie męczyła!!!
    Wszystkiego najlepszego!!!!!!!

    Odpowiedz

  3. Zupełnie zapomniałam Kubuniu o Twoich urodzinkach, ale ja nie potrzebuję święta, żeby życzyć Ci, bo przecież życzę Ci codziennie – zdrówka, radości, żeby te wszystkie choróbska uciekły już od Ciebie i żebyś był zdrowym, najzdrowszym chłopczykiem!! 🙂 Wszystkiego najlepszego Kubusiu!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *