Życie – radości – smutki..

DSC08153Ja Ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego  Amen.” 

Moja  wnuczusia   – Klaudynka  już została dzieciątkiem Bożym…Wierzę, że  Jej kolejne dni, lata  będą  inne od przeszłych  lat Kubusia, który o swoją przyszłość musi walczyć z całych sił. My Jemu tylko pomagamy wyrwać się ze szponów AUTYZMU .  Ja …cały czas wierzę, że za czas jakiś  Kubuś  objawi nam swój piękny umysł i będzie tak, jakby nigdy nic się nie stało ..Jestem babcią dwójki cudownych dzieciaczków…doczekałam narodzin kolejnej Iskierki .  Widzę, czuję Jej zapach, słyszę oddech …Tej radości  nie potrafię ubrać w słowa .  Wpatrując się w Klaudynkę, widzę malutkiego Kubusia . Wówczas w najciemniejszych snach nie przewidywałam, że  potężny cios  dopiero ma nastać…., że ta radość ogromna z beztroskich , wspólnych chwil zostanie na długo  schowana  . Trudno było  przypuszczać, że najdroższa Istotka na świecie nagle odgrodzona zostanie niewidzialną szybą od rzeczywistości ….splącze się Jego umysł , zapomni kim jest, kim my jesteśmy .Nie przypuszczałam, że chłopczyk, który okazywał tyle radości, wyciągał z uśmiechem rączki na mój widok, wołał głośno „BA-BA ; oć do mnie” ..nagle przestraszy się mojego widoku….twarzy, ciepła, odrzuci w nicość moją wielką Miłość do Niego ..Ta WIARA właśnie, że to tylko okres przejściowy, że wyjdzie z tego labiryntu dodawała sił do walki …Póki walczysz, jesteś cały czas na pozycji wygranej, poddanie, to  KONIEC  !!!  Ten najtrudniejszy okres już za nami . Walka trwa i trwać będzie – kiedy jej kres ?- nie wiem.  Teraz pokornie będę czekała na pierwszy sygnał od wnusi, że mnie widzi, z czasem rozpoznaje , zrozumie, że jestem Jej babcią, która tak bardzo kocha …Wyciągnie swoje malutkie rączki na mój widok, wtuli się , wypowie magiczne sylaby – BA – BA ..

DSC08138 (2)Zawierzyłam siebie, całą moją Rodzinę tym, którzy  znają naszą przyszłość tak doskonale .  Z tą Wiarą lżej mknie się przez największe gąszcze , które wyrastają nagle . W skupieniu, ciszy…z rękoma złożonymi dziękuję i proszę o wszystkich w potrzebie . Tych paciorków przybywa coraz więcej …Nie przestanę się modlić  w chwili radości i smutku wielkiego . Nie zejdę z tej ścieżki już nigdy….

DSC08128

3 komentarze


  1. I ja tam byłam – Maleńka jeszcze raz niech Cię najjaśniejsza z Matulek swoją modlitwą i wstawiennictwem otula.

    Odpowiedz

  2. Moja Jagódka urodziła się gdy Jacuś miał 2,2 i już lęk przeszywał me serce, bo czułam nadchodzące.. Siostra okazała się najwspanialszym terapeutą na świecie!!!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *