REFLEKSJA..

Refleksja

Każdy miesiąc w roku ma swój urok. Dziesiątki wspomnień miłych, jak i smutnych przeżyć odnoszą się do dat, kartek wyrwanych z kalendarza. Coś, lub kogoś pożegnaliśmy. Na coś, na kogoś czekamy. Marzymy świadomie, albo w ukryciu o wydarzeniu, które chcielibyśmy przeżyć. Jesień, to pewnie najbardziej melancholijny okres  w roku. Przyroda objawia jakby cały smutek, który wije się przez wcześniejsze miesiące. Jeszcze niedawno przepiękne barwy liści na drzewach, krzewach cichutko wołały: zobacz, świat jest taki kolorowy. Ciesz się tą chwilą, bo za kilka dni już opadniemy, odsłonimy szare sceny naszego życia. Staniemy się zdeptanymi fragmentami przyrody. Nasze barwy — zapomnisz o nich. Drzewa, które dały nam życie będą suchymi badylami, nie przyciągną twojego wzroku, nie zachwycą urokiem, będą smutne, nijakie. Powracamy myślami do chwil spędzonych z tymi, co odeszli na drugi brzeg. Zatrzymujemy się w zadumie nad przeszłością, analizujemy miniony czas. Nasz mózg potrafi odtworzyć odległe zakamarki przeszłości. Kojarzysz sytuację, kiedy twoja matka w kolorowym fartuszku wkładała ciasto do pieca, czujesz zapach bigosu i chleba? Sama myśl o tym pachnącym życiem domu rysuje grymas uśmiechu. Przypominasz sobie powroty ojca z pracy? Często pewnie zmęczony zasypiał w fotelu, trzymając w dłoniach gazetę. Chodziłeś cichutko po mieszkaniu, nie chciałeś przerwać drzemki. Szanowałeś ojca, matkę.

Przypominasz sobie dobroć babci, dziadka? Sadzali ciebie na kolanach, nucili piosenki, czytali bajki. Potem zabierali na długi spacer. Kupowali lizaki, lody, watę cukrową, wiatraczek. Mogłeś opowiedzieć dziadkowi o swoich planach na przyszłość. Zostaniesz żołnierzem, albo pielęgniarką. Oni utwierdzali ciebie w przekonaniu, że to słuszna decyzja.

Zamykam oczy i odtwarzam sobie każdy szczegół, który przypasowuję do danej sytuacji. Pamiętam ojca. Wysportowany, wysoki mężczyzna. Całe życie ciężko pracował, zapewniając nam środki na utrzymanie, kształcenie. Przekazywał niekiedy bez słów wartości, które musimy pielęgnować. Kiedy nagle stracił przytomność,  lekarze zabierali Jego do szpitala,  zmienił się w sekundę. Był taki mały, bezbronny– na składanych noszach. Odszedł po kilku godzinach reanimacji. Trauma długo targała mój umysł. Dlaczego bez słowa pożegnania, dlaczego tak szybko? Bardzo bolało. Zostały moje dzieci, mąż, najdroższa matka, teściowie, rodzeństwo, rodzina bliższa, dalsza, przyjaciele. Przy stole nie siedział już ojciec. Tęskniłam za nim i tęsknię. Potem, niczym lawina, Bóg zabierał do siebie kochane osoby tak zupełnie niespodziewanie. Teść, teściowa, brat, bratowa, kilkoro przyjaciół. Dlaczego oni, dlaczego bez pożegnania i wszyscy tak nagle? Noszę ich wszystkich w swoim sercu i nie zapomnę nigdy. Z mamą żegnałam się najdłużej. To był najtrudniejszy okres w moim życiu. Dnie i noce trwało to wsłuchiwanie się w rytm bicia serca matki. Każdy oddech mógł być tym ostatnim. Zarzucałam sobie na szyję jej bezwładną rękę. Niczym mała dziewczynka wtulałam się w jej piersi. Chciałam jak najdłużej czuć to ciepło, matczyne ciepło. Traumę po jej odejściu przechodziłam bardzo długo. Trwa po dziś dzień. Na siłę oddalam to beznadziejne uczucie bólu. Tak lżej. I czym różni się życie człowieka od życia części przyrody? Człowiek odchodzi na inny brzeg, znika z naszych oczu na zawsze. W naszych sercach pozostawia wrytą przeszłość. Drzewa, krzewy umierają na chwilę. Wiemy, że za kilka miesięcy ten suchy badyl obsypią piękne pąki kwiatów, pojawią się liście. Koło zatoczy się niczym wskazówka zegara. Znów będzie pięknie. Człowiek pozostawia po sobie pamięć. To są te kolory, które malował całe swoje życie.

Chcesz, by tęcza ujawniała twoje człowieczeństwo?

– Dawaj swoją miłość, cały jej potencjał innym, póki masz siły. – Ciesz się z każdej spokojnej minuty, w której trwasz. – Pomóż podnieść się temu, który upadł. Jego dłoń może być brudna, to nic. Z twoją pomocą będzie miał powód do zmycia brudu. – Otrzyj każdą najmniejszą łzę na twarzy drugiego człowieka. Twoja chusteczka oddali jego smutek. – Domagaj się swoich praw stanowczo. Stanowczo też domagaj się praw dla słabszych. – Poczucie swojej bezradności znoś z pokorą. Zadbaj, aby ten słabszy nie czuł się bezradnym, nie zwątpił w siebie. Twoja siła i jego wdzięczność pozwolą i Tobie pokonać bezradność. – Nie rań nikogo bezzasadną krytyką. Nie oceniaj ludzi pustymi słowami, które zasłyszałeś od osób postronnych. Plotka może zabić niewinnego człowieka. – Zauważaj w życiu rzeczy małe. One niosą najwięcej radości. Wielkie sukcesy mogą wpłynąć, że staniesz się próżny — nie warto. Przejdziesz swój szlak z tymi wartościami. A kiedy znajdziesz się na zakręcie, to wszystko, co dałeś innym, zostanie tobie oddane. Ktoś wyprowadzi ciebie na prostą, dojrzysz swój promyk i pójdziesz dalej. Te wartości chcę przekazać swojemu wnukowi. Tak bardzo wierzę, że doczekam dnia, gdy je pojmie. M. K. Z książki  „Autyzm chaotyczny taniec umysłu Pamiętnik Babci Kubusia”.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=oUUuj_4kBwc[/youtube]

  Dziękuję Ci, Boże, i proszę..
Kiedy malutkie rączki Kubusia obejmują mnie, kiedy wtulony w skupieniu
siedzi na moich kolanach,  zapominam o wszelkich troskach. Te chwile to
tylko on i ja. Trwają coraz dłużej.
Boże, dziękuję.
Tonując głos opowiadam mojemu Aniołkowi bajeczkę, Niekiedy sama
wymyślam historyjki. Wpatrzone oczy małego chłopczyka w mój wzrok

przeszywają serce — jego spokój, to mój spokój.
Boże, dziękuję.
Przyozdobiona uśmiechem buźka Kubusia dodaje tyle energii, pogłębia
wiarę, że wkrótce zacznie osiągać kolejne  etapy rozwoju .
Boże, dziękuję.
Kubuś przytulony  do miękkiej, aksamitnej sierści swojego przyjaciela.
Wypowiada do jego ucha „swoje tajemnice”, których my nie rozumiemy.
Boże, dziękuję.
Głos Kubusia z słuchawki telefonu: „Cześć, babcia , kocham cię”.
Łzy wzruszenia zraszają policzki, dzień mknie tak przyjemnie. Ten głosik pobudza
do działania.
Boże, dziękuję.
Dziękuję za mojego wnuka. Dziękuję, że jest wśród nas.

1 komentarz


  1. Gosiu nosimy w swoich sercah kolory dzieciństwa,osoby nam tak bliskie.To daje nam siły do dalszych działań. Pytania dlaczego?pozostaną wieczne. My przekazujemy otrzymane wartości dalej:naszym dzieciom,wnukom.Nie pozwólmy też,aby ludzie tak obojętnie przechodzili obok krzywdy innych.
    To takie piękne przesłanie. Łezka kreci się w oku.
    Ściskam mocno…..Ciebie i Kubusia.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *