kliknij na obrazek..
Kiedy moja mamusia nosiła mnie pod serduszkiem, ja byłem jeszcze razem z Aniołkami ,nie mogłem wiedzieć, że moje dzieciństwo będzie miało tak mieszany krajobraz.
Pierwsze półtora roku mojego bycia razem z bliskimi – to bajka, prawdziwa bajka..niosłem im tylko samą radość , sam też byłem tak bardzo, bardzo radosny……
Mój Anioł Stróż po dziewięciu miesiącach bycia tylko z mamusią musiał ku ich radości zesłać mnie do nich…..zapalił lampkę i życzył pięknych chwil…..
Aniołek wiedział, że Bozia wystawia moich bliskich na ciężką próbę trwania, a ja będę głównym bohaterem tego scenariusza w ich dalszym życiu…..i w blasku tej lampki zszedłem cichutko , pokazałem się wszystkim, którzy na mnie czekali……..a może gdym zabrał ze sobą tą lampkę od mojego Aniołka mój świat nie byłby chwilami taki szary, taki inny, taki tylko mój………no przecież nie wrócę po światełko do Nieba, ale z ufnością spoglądam ku górze czekam..czekam na ten blask nadziei, że jeszcze tylko troszkę i ten zły sen się skończy…..i ta moja lampka, którą zapomniałem zabrać z Nieba będzie ze mną ….taka niewidoczna dla innych , tylko moja lampka…i jej blask rozbije kokon z mojej główki, uwolni wszystkie zmysły i będę zdrowy…może…i ukłonię się grzecznie……pocałuję mamy zmęczone oczy, taty spracowane dłonie…..i powiem dziękuję..dziękuję……to Wy swoją wiarą we mnie pozwoliliście mi doczekać tego światełka, którego z Nieba przed urodzeniem zapomniałem….i teraz ta lampka będzie tylko dla Nas…..Boziu…..oddasz mi lampkę….moją lampkę ze światełkiem , żebym nie błądził w tym życiu…..Boziu….ja jej zapomniałem zabrać, bo pewnie spałem……a mój Aniołek nie chciał przerwać tego snu….inne dzieci mają to światełko, o które ja dzisiaj proszę……dostanę je, tak bardzo w to wierzę…..wierzę i proszę….oświeć mnie, a wszystko zrozumiem….dziękuję i składam swoje małe rączki w podzięce….
„BÓG SIĘ NIE POMYLIŁ-JESTEM, BO TAK ZDECYDOWAŁ.ZAPRAGNĄŁ MNIE WŚRÓD SPOŁECZNOŚCI….POKOCHAŁ MNIE I OBDARZYŁ TYM CO MIAŁ NAJLEPSZEGO.DAŁ MI LICZNE DOWODY KU TEMU”. .pewnie tak być musi…

