CZY I JA BĘDĘ MOTYLKIEM…
TAKIM DOBRYM PRZYJACIELEM NATURY..
Wytłumaczyłem sobie , tak po swojemu dlaczego teraz jestem taki INNY . Wytłumaczyłem i wiem, że kiedyś będę zdrowym chłopcem.
Słuchając bajeczek dowiedziałem się, że nie wszystkie zwierzątka, roślinki, kiedy przychodzą na świat są takie śliczne i zdrowe. Niektóre potrzebują dużo czasu, pielęgnowania, aby mogły ukazać swoje piękno . Różyczka, kiedy jest pączkiem nie wygląda tak magicznie, a kiedy się rozwinie pod troskliwą opieką ogrodnika ukazuje swoje płatki i jest śliczna. Rozumiem tak po swojemu, że dzieci chore na różne schorzenia, w tym dzieci z AUTYZMEM można przyrównać do rozwoju MOTYLKA.
Zobaczcie pięknego motyla. On kiedyś był brzydkim robakiem. Dzieci i duzi tak bardzo bali się jego dotknąć. Jako ta gąsienica był okropny i miał jeszcze takie włoski na sobie.
Mijały dni, tygodnie i brzydka gąsienica stała się poczwarką. Musiała poczekać taka brzydka i nie lubiana. Nawet kura mogła ją zjeść, albo ptaszek. A potem zrodził się ten motylek. Ma kolorowe skrzydła, przemieszcza się dostojnie .Jest nie tylko piękny , ale bardzo przydatny w naturze.
Jak już kwiatki zaczynają kwitnąć , no to on siada na nie i poi się nektarem. Kwiatki goszczą jego na swoich płatkach i są zadowolone, że on ich odwiedził. A jak był taką brzydką gąsienicą??? Łodygi roślinek ją z siebie. Nie chciały nawet się z nim podzielić łykiem swoich soczków. MOTYLEK się nie poddawał , walczył i wygrał ..
Rozwój takiego motylka, to tak jak mój mózg, moja chora główka. Teraz większość ludzi mnie nie rozumie. Patrzą na mnie dziwnie, jak ten mój gniew wychodzi z główki i krzyczę, albo nic nie mówię. Nikt nie lubi niegrzecznych dzieci. Nie jestem niegrzeczny, jestem INNY Kiedy mój mózg już wyzdrowieje będę jak ten motylek. Będę miał dużo kolegów i koleżanki. Teraz jeszcze nie mam. Wtedy ja będę im pomagał, jak dzisiaj mi pomagają. Będę dobrym kolegą .
Boziu,…jak Ty tak pięknie ten świat stworzyłaś. Trzeba to pojąć, że natura nie wszystkim od razu sprzyja. Nie wszystkie stworzonka, ludzie są tacy sami. Wszystkich trzeba kochać, szanować jednakowo. INNYCH trzeba też mocno kochać . Jak mi ktoś pomoże, to ja będę zdrowy i nie można odtrącać mnie przecież.

