Miesiąc: Styczeń 2013

Autyzm Kubusia..

4 komentarze

Wszystko drobnymi kroczkami zaczyna  się stabilizować. Kubuś  w środę „podreptał „ do swojej zerówki. Najważniejsze, regres cofa się , Maluszek „wraca” !!! Splot wszystkich sytuacji, choroba, szpital, oczekiwanie na Święta , zbyt dużo przeżyć dla dziecka autystycznego . Podejmuje już dialog poprawnie , dobiera słowa, chętniej pracuje. Wszak autyzm, to życie na huśtawce…góra, dół , chwilka wolnej przestrzeni tylko dla Niego. Tiki, zarzucanie bezwładne główką  zmniejszają swoją częstotliwość. To najbardziej przykre widoki , które  bolą …

Mama Kubusia czuje się znacznie, znacznie lepiej. Kontrolne badania , które odbywa raz w tygodniu wykazują, że dzieciątko poprawnie się rozwija , łożysko stabilnie się ułożyło . Chłopczyk, czy dziewczynka?? Jeszcze tydzień i jak sobie na to  pozwoli, ułoży się prawidłowo, dowiemy się , … będę zakręcała warkoczyki  mojej iskierce , zdobiła główkę spineczkami, czy tradycyjna fryzura chłopca..

Tak bardzo proszę Boga, aby ten stan spokoju utrzymywał się jak najdłużej. Wiele spraw jest jeszcze do „opanowania” i wierzę, że każdy kolejny dzień utoruje drogę do celu .

W ojczyźnie naszej  w  pierwszych dniach roku bez zmian. W środę rano przechodziłam obok  mojej przychodni – Publicznej, nadzorowanej przez NFZ.  Wokół budynku tłum ludzi.  Co się stało, a może coś rozdają ??? Nie, ot nie…Kilkaset osób pokornie czekało na rejestrację do gabinetu stomatologicznego , w którym robiono zapisy na otrzymanie w tym roku „trzecich zębów” .

50 ; słownie : pięćdziesiąt  szczęśliwców otrzyma uzębienie  finansowane z  NFZ  nieodpłatnie!!

Reszta  osób?? , tak niby kogo to obchodzi, że  biedny człowiek nie  będzie mógł sobie zjeść pokarmu, bo zwyczajnie jego nie pogryzie, nie uśmiechnie się szeroko, bo to wstyd…nie pójdzie do gabinetu prywatnego, bo koszt 3000 tysięcy złotych , to często jego półroczny dochód z renty…Nie jestem specjalistą w globalnej ekonomii i nie trzeba nim być, aby dostrzec chociaż na tym przykładzie błędne koło…Dziadziuś nie pogryzie chleba, mięsa…będzie łykał większe kawałki. Z czasem jego układ pokarmowy  zacznie się buntować. Lekarze nakazują wręcz poprawne przeżuwanie pokarmów !!

Po pół, może po roku stanie w kolejnym tłumie pacjentów z zamiarem rejestracji do gastrologa , bo już sił nie ma do leczenia niestrawności domowymi sposobami . Termin oczekiwania w porywach rok!!  Zaczyna się coraz bardziej denerwować. Serce, które sobie poprawnie biło nie wytrzyma napięcia , pojawi się arytmia, inna dolegliwość…Czas rejestracji do kardiologa…Tłum, termin, czekanie. Może i neurolog będzie konieczny …A wszystko dlatego  , że dziadek ząbków nie dostał z przydziału , choć składek w swoim życiu do ZUS odprowadził tyle, że mógłby pewnie cały ten tłum oczekujących ze środków własnych w protezy zaopatrzyć.  Staram się jak potrafię, ale tego pojąć nie mogę …Oglądałam jakąś  migawkę w TV , króciutki wywiad z mościwie nam panującym Ministrem Zdrowia.  Jakie zmiany Panie Ministrze…docieka redaktor. NOOOOO, duże….jakie, konkretnie ?

Wyliczanka jak zwykle ta sama….jakby się człowiek zaciął  na zdartej płycie z kiepskimi przebojami.

Na miejscu redaktora  puknęłabym w plecy rozmówcę, jak dzieciaczka, który się zachłysnął …

Kontynuuje dalej…, a ile Ustaw  przygotował Pan osobiście?? Pan Minister nie na temat swój wywód prowadzi. Ile Ustaw Panie Ministrze Pan przygotował…są, Ustawy są,,,,prace legislacyjne trwają proszę Pana ..dobrze, ale ile tych Ustaw spod Pana pióra?? Głęboka cisza, stop klatka i komentarz redaktora…ŻADNEJ , żadnej Ustawy celem poprawy stanu w służbie zdrowia  Pan Minister ze sztabem pracowników swoich nie sporządził od dnia, kiedy stanowisko objął. Kryzys finansowy…może rozumiem, kryzysu w  poprawnym toku myślenia, braku decyzyjności  na danym stanowisku nie rozumiem !

Napisała do mnie wczoraj zatroskana Mama. Konsultuje swojego maluszka już kilka miesięcy .

Każdy specjalista swój wykład domniemań prawi, a diagnozy żadnej . Trafiła do psychiatry, wizyta 20 minutowa , wywiad o przebiegu ciąży wraz z zapisem trwał około 10 minut.

Pani przystępuje do  kontaktu z dzieckiem…Rozłożone obrazki , dziecko odpowiada. Pojawia się obrazek z sową…Chłopczyk ma 3,5 roku, nie widział sowy, nie skojarzył…Krótka chwila namysłu i diagnoza….AUTYZM….chyba!! No nie!!!!!! Czy naprawdę owa osoba powinna być zatrudniona w służbie zdrowia, czy naprawdę ktoś dał jej dyplom ze specjalizacji ?? Czy owa Pani , psychiatra, która nade wszystko powinna znać  psychikę człowieka miała świadomość, że swoim przekazem tak bolesnym bez żadnych dłuższych obserwacji mogła zabić Rodziców. Autyzm, to nie grypa!Zanim postawisz pewną diagnozę – przemyśl specjalisto , co chcesz powiedzieć .

Zakładamy, że jestem okulistą, przychodzi Pani psychiatra  celem doboru okularów, a ja jej oznajmiam…”ma Pani raka głowy”…..chyba!! Nie wierzę, że nie zjechałaby z tego krzesełka prędzej, niż usiadła . Na 100% psychika wyparłaby słowo „chyba”, słowo  RAK zaś samoistnie wstrzeliłby się w komórki mózgowe  na zawsze.

Rozsądku  specjaliści , którzy naprawdę psujecie wizerunek rzeszy osób odpowiedzialnych , oddanych całym sercem pacjentowi  . Zasada 10 do 1 zapewne jest Wam znana…Jeżeli nie, opiszę sobie o tym innym razem . Szacunek  ogromny wobec osób, które  życie zawodowe związały z służbą zdrowia z wyboru przemyślanego, ludzi  z pasją i wielkim sercem…Na Wasze ręce bukiet najpiękniejszych róż. Tym, którzy pomylili się z powołaniem…przemyślcie i zmieńcie zawód dla dobra ogółu…zwyczajnie.  

NOWY ROK JUŻ NASTAŁ !!!

3 komentarze

 Noc sylwestrowa już za nami. Staruszek 2012 Rok odszedł , zamknął drzwi , zabrał klucz i już nigdy nie powróci. Tego jednego możemy być pewni; czas przeszły staje się ułamkiem naszych życiowych historii.  Zamaszyście otworzył swoje drzwi MALUSZEK, 2013 ROK !!  Malcu, tak bardzo babcia Ciebie prosi…Ty bądź łaskawy dla Wszystkich – ok…Oddalaj choroby  od dzieciaczków, dorosłych, starców.

Dbaj, aby w żadnym domu nie zabrakło chleba . Nie, nie proszę o przepych, dobrobyt .Proszę tylko o możliwość  funkcjonowania w tym dziwnym czasie. Spraw, aby życzliwość, zrozumienie siały się między ludźmi tak zwyczajnie. Spraw, aby  Wszyscy, którzy decydują o naszych losach gdzieś podświadomie rozumieli  potrzeby każdego.  Zakop głęboko egoizm, dumę, pychę, zazdrość, nienawiść  i  zło schowane pod różnymi postaciami . Maluszku- Nowy Roczku, to naprawdę jest  takie proste i nic nie kosztuje .  Bądź jak to drzewo :

Drzewo mocne i piękne, zanurz swoje korzenie w ziemi,
bez korzeni i ziemi nie mógłbyś żyć.

Wystrzel swoimi gałęziami w niebo..
Drzewo, mój Przyjacielu, rośnij dla siebie, rośnij dla mnie, rośnij dla wszystkich ludzi.
Bo potrzebujemy ciebie, aby oddychać i ogrzewać się(.),
Drzewo, nie jesteś samo na świecie. Jesteś zbiorowiskiem w głębokim lesie.
Ze swoimi braćmi posłuchaj szumu miasta, lekkiego śmiechu i ciężkich łkań.
Pod swoje rozłożyste ramiona, jak w otwarte ręce przyjmij ludzi, którzy nadbiegają.
Użyźnią oni twój grunt, a ty dasz im życie.
Jeśli twoje wielkoduszne serce gotowe jest stać się pokryciem dachu,
sprzeciw się ogniowi, który chce wydobyć ciepło z twego ciała.
Jeśli masz swoim cieniem osłaniać zabawy dzieci w głębokim lecie, walcz o siebie.., abyś nie stał się biurkiem, krzesłem..
Drzewo, mój bracie, zanurz swoje korzenie w ziemi i swoje „korzenie” w niebie.
Bądź drzewem, jakim masz być,  drzewem dla innych. Michel Quoist

„Każdego ranka stań obiema nogami na ziemi, na naszej dobrej ziemi i mów:
„Kochany, dobry poranku! Jestem szczęśliwy, że jestem tutaj, że mój dom ma dach,
że świeci słońce!
Dziękuję za to, że z wzajemnością kochamy ludzi w swoim małym raju, że mogę pracować
i  nie potrzebuję żadnego auta-potwora , żadnego futra-zmory, by się gdzieś wybrać!” Każdego wieczoru postaw kropkę i przerzuć tę stronicę życia.
Gdy kropki nie postawisz nie posuwasz się do przodu.
Oddaj więc każdego wieczoru całkowicie zapisaną stronicę, taką jaka jest.
Oddaj ją w ręce Ojca. Wtedy możesz jutro od nowa zacząć. Nie zapominaj:
każdy dzień jest dany Tobie jak wieczność, byś był szczęśliwym!” Phil Bosmans

 I tak sobie postanowiłam …, czego i Wam całym sercem życzę. Do przodu choćby pot ciało zraszał. Oddalam wszelkie lęki , obawy . Wierzę w swoje siły, które nawet, kiedy mnie opuszczą, to tylko na chwilkę. Wzmocnię się wiarą , że to tylko potknięcie, każdemu się zdarza. Ostrożnie i pewnie pójdę przed siebie . W chwili, kiedy mocno upadnę….opowiem o tym. I Was Kochani wysłucham , pomogę jak tylko będę potrafiła…Idźmy razem, tak znacznie lżej!!

PS. TAKA SIĘ BABCIA OPTYMISTYCZNA ZROBIŁA !!!!!!! POSŁUCHAJ TYLKO !!- NIE MA TRUDNYCH SPRAW…