Miesiąc: Kwiecień 2014

ŻYCIE, jakoś tak…

1 Comment

Ziarno kawy

     Córka przyszła do Matki i powiedziała jej:

     – „Moje życie jest tak ciężkie, że nie wiem, czy warto żyć.”

     Chciała z nim skończyć, była zmęczona, aby walczyć. Zdawało się jej, że jeszcze nie zdąży załatwić jednego problemu ,a już przychodził nowy.

     Mama zaprowadziła ją do kuchni. Napełniła trzy garnki wodą i zostawiła, aby się zagotowała. Woda zagotowała się bardzo szybko. Do pierwszego garnka włożyła marchew, do drugiego jajko , do trzeciego ziarenka kawy. Bez słowa zostawiła wodę, aby się gotowała 20 minut. Kiedy upłyną czas, wróciła do kuchni i wyjęła na talerz marchew , jajko -a do filiżanki z kawą  nalała wody. Spojrzała na swoją córkę i zapytała:

     – „Powiedz mi, co widzisz?”

     – „Marchew, jajko i kawę”, odpowiedziała córka.

     – „Dotknij marchew”

     Córka stwierdziła, że marchew jest miękka i rozpada się. Następnie podała jej jajko. Dziewczyna obrała jajko i stwierdziła, że jest ono twarde. Na koniec mama dała jej spróbować kawy. Córka uśmiechnęła się, zachwyciła aromatem kawy.

     – „Mamo, co chcesz mi przez to powiedzieć?”

     – „Wiesz, wszystkie te produkty gotowały się, a każdy inaczej reagował. Marchew najpierw była twarda i mocna. Po ugotowaniu stała się miękka . Jajko najpierw było słabe, a w środku ciekłe. Po ugotowaniu stało się twarde. Ziarenka kawy reagowały jednak całkiem inaczej. Po tym jak dostały się do wrzątku, zmieniły wodę!”

     – „Jaka jesteś?” spytała mama córkę. Kiedy przeciwieństwa pukają do Twoich drzwi, jak zareagujesz? Jesteś jak marchew, jajko czy ziarenko kawy?

     – „Jesteś jak marchew, która wydaje się twarda, ale w cierpieniu i nieprzyjemnościach, stanie się miękka i straci swoją siłę? Jesteś jak jajko, które ma delikatne serce, ale zmieni się przez problemy? Jesteś prężna, a trudy zmieniły cię w nieustępliwą? Albo jesteś jak ziarnko kawy? Ziarnko zmieni wodę, przetworzy problemy. I gdy tylko woda się zagotuje uwolni aromat i smak. Jeśli jesteś jak ziarnko kawy, staniesz się lepszą i chociaż wszystko kroczy ku gorszemu, ty zmienisz świat wokół siebie.”

 Wiem, że jeszcze kilka lat temu byłam chyba tylko tym ziarenkiem kawy .Problemy wzmacniały mnie , gdzieś z głębi wyzwalała się siła. Obecnie – trudno opisać swój stan . Coraz częściej aromat tego ziarenka nie jest tak bardzo intensywny . Życie umyka,jego sens , chwilę radości czerpię  dzięki nim,moim cudownym wnukom.

Chciałabym ponownie wrócić  na odcinek prostej drogi , złapać oddech, wzmocnić się .Pewnie znajdę ten drogowskaz kolejny raz. Tylko daty nie znam…

12KUBUŚZdjęcie0419KLAUDYNKA

PROSZĘ O MODLITWĘ, WSPARCIE …

No Comments

Ile siły musi mieć w sobie człowiek, by odbierać brutalne, okrutne ciosy od losu ?  Pokłady są ogromne . Wyzwalają się  tak bardzo w sytuacjach najbardziej dramatycznych .

Choroba  dziecka, bliskiego – ONA  pozwala poznać nasz potencjał , który w sobie mamy .

Ewa i Piotr – fantastyczni ludzie ! Cztery lata temu przyszedł na świat synek Wojtuś .

Urodził się przedwcześnie. Wcześniactwo skutkowało wieloma dysfunkcjami organizmu , Wojtuś jest niepełnosprawny od urodzenia . Ogromna troska Rodziców  pozwala , że maluszek  rozwija się coraz lepiej , nie cierpi  tak bardzo. W Rodzinie jest też malutki 3, 5 roczny Wiktorek . Chłopczyk również urodził się jako wcześniak  , z czasem typowe zaburzenia wcześniactwa ustąpiły …

24 marca 2014 r. pozyskali wiedzę, która  jest najbardziej bolesna – która może całkowicie zwalić z nóg. Wiktorek miał dolegliwości brzuszka  . Kontakt z lekarzem pierwszego kontaktu , wstępna diagnoza , że  w płucach gromadzi się płyn, skierowanie do szpitala . Rozszerzona diagnostyka – przekaz  lekarzy…Wikuś ma guza w jelicie , na wątrobie ; to chłoniak nieziarnisty B-komórkowego w IV stadium zaatakował malutki organizm . Wdrożono chemię , leczenie onkologiczne ,  jest po operacji . Rak nie dawał żadnych sygnałów , Wiktorek nie skarżył się na nic. Wszystko tak szybko się potoczyło …

WP_001062Wikuś walczy z całych sił na oddziale szpitalnym . Szansa, że pokona chorobę ZAWSZE istnieje . Rodzice potrzebują ogromnego wsparcia choćby duchowego Ewunia napisała do mnie wczoraj „Babciu Gosiu, proszę o modlitwę” .Chryste Panie , ten przekaz  zachwiał mną totalnie .Ograniczony czas nie pozwala na częste odwiedzanie zaprzyjaźnionych blogów , profilów fb…nie miałam pojęcia, że dotknęła ich ta tragedia .Ewę z Piotrem poznałam w zeszłym roku „na Wiejskiej”, kiedy byliśmy „pokojowo” gośćmi  ,odbieraliśmy nagrody  zdobyte w konkursie organizowanym przez Fundację „ Promyk Słońca”. Wrażliwa , kochana kobieta, Matka, Żona .Byli pierwszymi Rodzicami, z którymi dane mi było przytulić się szczerze z grona wszystkich Rodziców , dzieciaczków , których znałam wirtualnie .Gościu… wesprzyj myślą , modlitwą Rodzinę, która potrzebuje ogromnego wsparcia .Proszę w imieniu swoim , jak i Rodziców Wikusia . Poniżej link do bloga, który Ewa prowadzi opisując historię starszego Synka „Mój mały rycerz Wojtuś”.

http://mojmalyrycerzwojtus.blogspot.com/

 Możesz tam pozostawić komentarz  dodając otuchy Matce, Ojcu .WIERZĘ, że Wiktorek wygra !MUSI ..dla siebie , swoich cudownych Rodziców, braciszka, bliskich …

blog_yf_4799764_7366103_tr_z_maryja