Miesiąc: Maj 2013

BOŻE, BŁAGAM O SIŁY ….

7 komentarzy

Kubuś …mój NAJDROŻSZY Kubuś drugi raz w tym roku otarł się „o drugi brzeg”. Chryste Panie – oddalam od siebie dalszy scenariusz, który  mógłby nastać , gdyby w porę z dzieckiem do szpitala nie pojechali.Dwa miesiące temu miał atak duszności, minuty zaważyły na uratowaniu dziecka .Od tego czasu były  nawroty choroby . Wiem, że u dzieci autystycznych odporność jest bardzo niska .W piątek, kiedy pojawiła się wysoka temperatura lekarz zlecił podawanie leków na jej zbijanie.Ustępowała na chwilkę, po czym ponownie wzrastała . Kolejna konsultacja w sobotę u lekarza. Chyba Pan Bóg natchnął tego człowieka , który zadecydował o konsultacji stanu w szpitalu .

Dzisiaj Kubuś został wypisany. Przekazując wypis Pani doktor w sposób bardzo delikatny streszczała , co maluszkowi było. Pierwsze wyniki  krwi, moczu kierunkowały na ostry stan zapalny w organizmie .

Natychmiast włączono silny antybiotyk , leki na wzmocnienie. Dalsze badania potwierdziły, że Kubuś przyjechał na oddział w zaawansowanym stanie z  POSOCZNICĄ – SEPSĄ!!!!

ALE DLACZEGO, JAK, PRZYCZYNA !!!!!!!!!  Odpowiedź lekarki jest w pełni zrozumiała.

„Sepsa, zwana inaczej posocznicą, to ciężka reakcja zapalna organizmu na zakażenie – która prowadzi do niewydolności narządów wewnętrznych. Czynnikami mogącymi mieć związek z chorobą są m.in. zabiegi operacyjne, leczenie sterydami lub antybiotykami, przewlekłe choroby , obniżenie odporności.

Im organizm ma słabszy system odpornościowy ,tym szybciej dochodzi do niewydolności narządów , śmierci nawet w ciągu kilkunastu minut. Jeśli organizm broni się, łatwiej jest rozpoznać sepsę i pomóc choremu.

Już nie wnikamy, czy bakterię „otrzymał „ w trakcie operacji w zeszłym miesiącu, czy organizm sam ją wytworzył …to już jest nieważne. Ważne, że pomoc otrzymał w porę, która życie dziecku uratowała . Stan bezpośredniego zagrożenia  został opanowany . Dalej, jeszcze przez 5 dni musi aplikować silny antybiotyk. Dodatkowo ma aplikować lek Biomarine 570, który wpływa na wzmocnienie odporności .

Na tym zakończę ten post. Stan emocjonalny sięga ZENITU !!!  Podniosłam się, wzmocniłam i co dalej ?Mętlik w głowie totalny …mój, babci…A moje dzieci , córka w ostatnim miesiącu ciąży ? Czy to kolejny zły sen?Tylko jedno mam marzenie…żeby się obudzić z tego letargu , zaczerpnąć chociaż trochę spokoju .Tracę siły, które pozyskałam. Wyjdę z tego, bo muszę!!!!! Boże, zrobię wszystko , tylko oszczędź wnuki, dzieci moje , i daj mi siły, abym z nimi mogła wędrować dalej .

Panie, czy chcesz moich rąk,by spędzić ten dzień pomagając biednym i chorym, którzy ich potrzebują?

Panie, daję Ci dzisiaj moje ręce.

Panie, czy potrzebujesz moich nóg,aby spędzić ten dzień odwiedzając tych, którzy potrzebują przyjaciela?

Panie, dzisiaj oddaję Ci moje nogi.

Panie, czy chcesz mego głosu,aby spędzić ten dzień na rozmowie z tymi, którzy potrzebują słów miłości?

Panie, dzisiaj daję Ci mój głos.

Panie, czy potrzebujesz mojego serca,aby spędzić ten dzień kochając każdego człowieka tylko dlatego, że jest człowiekiem?

Panie, dzisiaj daję Ci moje serce.

Modlitwa  Matki Teresy z Kalkuty

ILE JESZCZE STRZAŁÓW?NIE WIEM..

8 komentarzy

Kubuś od wczoraj  jest w szpitalu. W piątek bolał maluszka brzuszek, z czasem pojawiła się temperatura. Zbijanie gorączki …chwilka oddechu , walka całą noc. W sobotę lekarz zadecydował , że konieczna jest pomoc tylko na oddziale w szpitalu . Temperatura dochodziła już do 40,5 stopni.

Leży , dostaje kroplówki z elektrolitami, potasem , lekami …

Wstępne badania kierunkują, że ma w sobie jakąś bakterię, prawdopodobnie w układzie pokarmowym.  Jutro  ma badania USG, wyniki wszystkich badań posiewowych pozwolą ustalić , jak zwalczyć  to „coś”, co zaatakowało . Wzmacniamy Jego odporność w różny sposób- Miód Manuka, inne specyfiki…i nic . Dziecko łapie wszystko, niczym magnes.Wczoraj byłam u Kubusia  od godzin południowych do wieczora. Córka pojechała do domu , wróciła na noc. Czuje się sama kiepsko. Brzuch już  opadł, widoczne zmiany na twarzy, obrzęki ..Według mnie, innych …maleńka przyjdzie na świat  pewnie wcześniej, niż planowanego 20 czerwca. Jutro ma umówioną wizytę ze sobą w szpitalu. Lekarze muszą podjąć decyzję , czy poradzi sobie wydać na świat Klaudynkę siłami natury , czy zadecydują o cesarskim cięciu . Czy i ją zatrzymają – nie wiem..Będę w tym czasie w szpitalu z Kubusiem. Chryste, jakie to wszystko ponownie zaczyna być trudne .Stabilizacja daje możliwość  utrzymania sił, równowagi jakiejś. Jej brak , to zaburzenia rytmu życia.Ponownie  wsiedliśmy wbrew sobie do  rodzinnego przedziału w pociągu, mkniemy nie wiedząc , na której stacji  ten pęd się zatrzyma. Chciałabym nawet w biegu wyskoczyć, objąć moje dzieci, wnuków , żeby  się nie poraniły .  Oddalam na siłę wszystkie lęki , obawy .We wrześniu mam ze sobą trafić na oddział. Co ujawni szczegółowa diagnostyka ?. Wygram, przegram, nie wiem…

Wiem jedno na milion procent. ..po tylu upadkach na swoim szlaku – wstaję.  – Jasne, blizny zostają.

Przypominają często; tutaj dałaś radę i tutaj. WIERZ w kolejny , udany etap , WIERZ szczerze. No to wierzę i wierzyć nie przestanę. Kiedyś usłyszałam mądry dialog. Zagorzały ateista rozmawiał z człowiekiem głębokiej wiary. Ty, w co Ty wierzysz…jaki BÓG, widziałeś Go ?..Nie , na tym wiara polega.

Kiedy coś dotkniesz, zobaczysz ..to fakt namacalny. Wiara, to Twój wybór . Nie widzisz, a uwierzysz w przekaz …z czasem pojmiesz  tłumacząc sobie samemu , że  uwierzyłeś nie widząc .  Byłem, jestem i pozostanę sobą. Zobaczę- uwierzę. Wątpię- rzekł człowiek wierzący . Zamknij oczy ..ateista zamknął.Oddychaj …no, oddycham . Czym oddychasz ?- powietrzem. OK, otwórz oczy…otworzył. Widzisz powietrze ? – NIE !!! Czyli wierzysz w coś, czego nie widzisz, co pozwala Tobie żyć…Cisza, zaduma, rozstanie. Czy uwierzył ?..Nie wiem. Ważne, że pomyślał…

Boże, ja wierzę w Ciebie tak bardzo. Nie odrzucę swojego krzyża, bo jest tylko mój .

Tylko błagam, pomóż mi nieść ten bagaż spokojnie, pokornie , cierpliwie…Trzymaj Nas mocno za ręce – tylko o to proszę…

Obraz 258Tęsknię Skarbie za wspólną , spokojną zabawą..Walcz Kubusiu, walcz z całych sił..