Miesiąc: Maj 2012

„AUTYZM- CHAOTYCZNY TANIEC UMYSŁU”

No Comments

ZAPISANE NA KARTACH KSIĄŻKI

AUTYZM CHAOTYCZNY TANIEC UMYSŁU „

Dziecko jest zawsze darem”

Był wrzesień 2006 roku. Do pięknego, tęczowego pokoju w niebie wszedł anioł. Rozejrzał się wokół.

Dziesiątki małych aniołków bawiło się tak beztrosko. Podszedł do jednego z nich, objął białymi skrzydłami, tuląc niósł do pokoju,

w którym siedział w ogromnym skupieniu Bóg. Anioł podprowadził chłopca do Pana. Oddalił się.

Bóg posadził dzieciątko na kolana i rzekł: Aniołku, zbliża się czas rozstania z braćmi-aniołkami.

Jak wiesz, co dnia tysiące twoich braci posyłam na Ziemię. Tam czekają na Was Rodzice. Przez dziewięć miesięcy oczekują na twoje

przywitanie mamusia, tatuś, bliscy. Do tej pory tylko wyobrażali sobie ciebie. Słyszeli bicie twojego serduszka, widzieli

zarys ciałka. Oglądali zdjęcia pod serduszkiem mamusi. Teraz ujrzą synka takim, jakim jest. Już czas.

Chłopczyku, zsyłam ciebie na inną planetę i powierzam specjalne zadanie. To będzie bardzo trudne zadanie dla ciebie, dla twoich

bliskich. Z takim wyzwaniem wysyłam na ziemię dużo aniołów i nie pytaj mnie dlaczego. Nie bój się maleńki swojej

przyszłości. Przekazuję ciebie rodzicom w darze. Przekazuję pod opiekę i naznaczam jako dziecko specjalnej troski.

Twoją główkę otulam tajemnicą, którą ujawnisz dopiero po dwóch latach życia. Te pierwsze dwa latka będziesz

wyjątkowo grzecznym dzieckiem. Będziesz czerpał dobro i oddawał je podwójnie. Za jeden uścisk oddasz trzy uściski,

za jeden uśmiech bliskich będziesz się głośno śmiał kilka minut. Tak rozbawisz tych, którzy będą przy tobie.

Te dwa latka — to twoje pierwsze, wielkie zadanie. Będziesz zdobywał miłość. Nikt nie przejdzie obok ciebie bez zachwytu

Twoją pogodą ducha, szczerą, dziecinną radością. A kiedy żar Miłości rozpali się tak bardzo, bardzo mocno…

Objawisz tajemnicę, którą ciebie naznaczam. Oddaję ciebie pod opiekę, jako istotkę mało doskonałą. Swoją tajemnicę ujawnisz

dyskretnie. Kiedy skończysz dwa latka twój rozwój, który pozyskałeś zacznie się cofać.

Stopniowo zaczniesz się oddalać od mamusi, tatusia. Będziesz zapominał tego, czego się nauczyłeś.

Twoi rodzice nie pojmą, że się zmieniasz.

Ten cykl potrwa kilka miesięcy. To będzie bardzo trudne, ale ty już tego nie będziesz rozumiał.

Twój mózg, aniołku, zabiorę z niego kilka fragmentów, które rozregulują cały tryb życia. To będzie wyzwanie dla

twoich bliskich, najtrudniejszy egzamin w życiu. Będę czuwał nad wami. Dam siły i oświetlę drogę, którą

pójdziecie. Nie pozwolę, by ktokolwiek upadł. Ani ty, ani twoi bliscy…

Dam twojej mamusi, tatusiowi tyle sił, żeby poradzili sobie w najtrudniejszych chwilach swojego życia. Te sceny

będą bolały. Ty niczego nie będziesz rozumiał. Rodzice zrozumieją wszystko. Walka o ciebie będzie bardzo ciężka.

Synku sprawisz, że twoi rodzice będą co dnia uczyli się pokory, cierpliwości. Wyleją morze łez, ale nie utoną, bo będę

przy was.

Przyjdzie taki dzień, kiedy twoja maleńka rączka pierwszy raz uderzy w twarz mamusię, kiedy twoja nóżka kopnie

tatusia. Tak nie wolno się zachowywać, to bardzo niegrzecznie. Tajemnica, którą tobie daję jest trudna. Będziesz czynił wbrew sobie.

Nie będziesz wiedział, że sprawiasz ogromny ból bliskim. Twoja główka tego nie pojmie.

Mamusi serce przepełnię niezwykłą miłością. Ona zawsze wybaczy twoje zachowanie. Otrze łzy w ukryciu przed

tobą, żebyś nie widział, jak płacze. Uczesze pokornie potargane włosy, które jej wyrywałeś. Ukryje podrapaną twarz,

zasinione oko. Będzie miała siły, żeby się uśmiechać do każdego. Rodzice podołają tym problemom, bo nie będą sami.

Obok was ułożę dłonie i serca, które będą wspierały. Czeka was trudny czas, wiem. Ty wiedz, aniołku, że tak właśnie

 układam świat. Dobro to miłość, która pokona wszystko.

Miłości nie zabraknie wśród bliskich, zadbam o to. Nie mogę zdradzić więcej chwil twojego życia.

Na koniec tylko powiem, że to wszystko ma swój sens. W chwilach bardzo trudnych wołaj mnie głośno. Wołaj modlitwą wraz z bliskimi.

Przyjdę i pomogę. Zamienię smutek w radość. Po to jestem.

Czas na ciebie, synku. Zbliża się 7 rano. Mamusia i tatuś czekają, czekają bliscy. Szczęśliwej podróży, bądź dzielny.

Anioł już uchylił drzwi do twojego świata, świata zdrowego. Po wyjściu chłopca z pokoju cichutko wyszeptał.

Ta tajemnica dziecinko, która ujawni się po dwóch latach, to autyzm…

Historia jakich wiele”

Któregoś dnia chłopczyk wpatrzony w ekran telewizora poczuł, że słyszy dziwne dźwięki.

Nie był to głos postaci z bajeczki, nie był to głos bliskich.

Chłopczyk oddalał od siebie ten szum, wrzask, stukanie. Chłopczyk był bardzo mały, miał zaledwie dwa latka.

Głosy stawały się coraz bardziej dokuczliwe, chciał wołać swoją mamusię, tatusia żeby mu pomogli. Nie miał sił.

Schwycił swoimi małymi rączkami głowę, mocno uderzał nią o zagłówek kanapy Próbował pomóc sobie sam. Nie potrafił.

Siedząca przy nim mama zauważyła tylko smutek na jego twarzyczce. Widziała łzy, które nie płynęły. Zatrzymały się w błyszczących,

czarnych, wielkich oczach. Zatroskana wołała tak głośno — „Synku, kochanie, czy Ty mnie słyszysz?”. Chłopiec

wpatrzony w jeden punkt siedział w bezruchu. Potem coraz mocniej i szybciej bujał swoim ciałkiem. Uderzenia

pleckami w kanapę jakby złagodziły ten stan. Mama nie potrafiła opanować własnych emocji. Klęczała przy nim, mówiła

do dziecka tonując głos. Czy ją słyszał? Nie wiedziała. Przytuliła synka mocno do serca, kołysali się we dwoje.

Chłopczyk zasnął. Pośpieszne mycie, sen. Sen tylko chłopca. Matka siedziała całą noc medytując, co się stało.

Słońce dało znak, że rozpoczyna się nowy dzień. Serce matki biło coraz mocniej. Czekała na jego przebudzenie, czekała

na sygnał, który utwierdzi ją w przekonaniu, że wszystko jest w porządku. To była bardzo długa noc. Rano otworzył

oczka, rozejrzał się wokół, uśmiechnął się, maleńkimi rączkami dotknął jej twarzy. Znajomej twarzy.

Cichutko wyszeptał „mama”. Łzy radości spłynęły po policzkach matki. Przytuliła, jak tylko mocno potrafiła, swoją pociechę i podziękowała Bogu, że ranek zniósł koszmar minionej nocy, zniósł jednym słowem — mamo. Nie czuła zmęczenia.

Pobiegła do kuchni przygotować mleczko i jakby świat stał się zaczarowany. Wspólny spacer, zabawa, radość tak szczera.

Chłopczyk podskakiwał, kręcił się w kółko, biegał na paluszkach, klaskał w rączki — cieszył się całym sobą.

Układał z coraz większą precyzją swoje samochodziki. Kilka dni pięknych chwil. Kolejna scena. Chłopiec nagle zamilkł całkowicie.

Wpatrzony w jeden punkt kołysał swoim ciałkiem siedząc na kanapie. Mama prosiła, błagała, żeby się odezwał.

Bezskutecznie. Synek nie reagowała na swoje imię, powoli przemieszczał się po pokoju. Wybierał okrągłe zabawki,

które wprawiał w kołowy ruch. Siadał na podłodze, kręcił te wybrane przedmioty. Był myślami, gdzieś obok.

Kilka godzin takiego stanu i powrót „z innej planety” ponownie do bliskich. Uśmiech na twarzy, zabawa.

Opadały emocje rodziców, zatrwożonych obawami o stan zdrowia dziecka, napięte niczym struna. Wracała normalność.

Te okropne sceny „odchodzenia” chłopczyka gdzieś daleko pojawiały się i znikały. Na przemian — trwoga i rozluźnienie.

Nadchodziły coraz dziwniejsze sygnały, że chłopczyk się zmienia: brak apetytu, cisza, wrzask niepojęty, błędny

wzrok i zmęczenie. I chwilowy powrót. To były początki objawiania tajemnicy, którą tak skrzętnie trzymał chłopczyk

w swojej główce. To nie jest fantastyczna opowieść. To mikron sygnałów, które przekazywał Kubuś wołając pomocy.

Tak rozpoczęła się podróż w nowy etap życia. Życia z autyzmem Kubusia. Długa, męcząca podróż z bagażem, który nie jest widoczny.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Qg2CKtCUPEY[/youtube]

TO BYŁ POCZĄTEK…I NIKT JESZCZE Z NAS NIE PRZYPUSZCZAŁ, ŻE TO DZIECIĄTKO WKRÓTCE ZNIKNIE MYŚLAMI W KRAINĘ ZWANĄ AUTYZMEM..

Kliknij na linka poniżej, nagranie jest do odsłuchania na stronie radiowej .
Polskie Radio     http://www.polskieradio.pl/80/998/Artykul/533212,Babcia-Gosia-pisze-bloga-Marta-Rebzda

AUTYZM-ZROZUM TEN STAN..

2 komentarze

Autyzm…łagodne w brzmieniu słowo. Zaburzenie , jego przebieg łagodnym już nie jest.

To tak, jakby ktoś zgasił nagle światło , ucichły wszystkie odgłosy. Obco, tajemniczo, nijak. Szukasz fachowca, aby znalazł przyczynę tej nagłej usterki. Pukasz do wielu drzwi. Ktoś  podpowie, inny stara się zaradzić – przywołać stan, który został odgrodzony niewidzialną barierą. Jak ona wygląda, gdzie jest?? Najdoskonalsi fachowcy nie potrafią odszukać źródła awarii. Usterka umysłu schowana skrzętnie w miliardach przekaźników najdoskonalszego serwera, jakim jest mózg człowieka.

Chwilowa awaria serwera w mniejszej, większej korporacji, to totalna dezorganizacja .

Nie wyobrażamy sobie już życia, pracy bez komputera . Każdy program opracowany precyzyjnie przez programistów .

Jeden styk…i system „pada”. Brak możliwości w przepływie komunikacji. Poczta nie wychodzi, nie spływa na nasze skrzynki. Brak dyspozycji , co robić . Na ekranie monitora ciemność i Twoje odbicie niczym w lustrze. Wychodzisz na korytarz w budynku. Wyszli i Twoi koledzy . Na korytarzu też jest ciemno. Wyjdziemy na kolejny korytarz…Oj!!! Nie da rady. Systemy zabezpieczające wejścia, wyjścia są zablokowane. Pół godziny oczekiwania, dyskusja…Do chwili, kiedy ktoś głośno nie wypowie, że chce wyjść. Ma klaustrofobie , dusi się. Kilka osób wpada w nastrój paniki, inni starają się opanować emocje. Kolejna godzina staje się wiecznością. W trzeciej godzinie system zostaje naprawiony. Emocje długo będą przedmiotem dyskusji. Jak to się stało?  Ten, który usunął usterkę będzie przez większość gloryfikowany. Jest WIELKI !!!

Zaburzenia mózgu nie usunie się w godzinę, trzy godziny…lata. Od wieków jeszcze nikt nie zdołał ustalić przyczyny powstania zaburzenia zwanego autyzmem. Tysiące publikacji, definicji. Miliony godzin poświęconych przez naukowców…i tylko domniemania. Praca trwa cały czas nad postawieniem tej jednej tezy…, co jest przyczyną?

Określenie przyczyn, to będzie ogromny postęp. Cudem nazwiemy chwilę, kiedy ktoś oznajmi , jak z tej pułapki się wydostać. Jak pokonać Autyzm???  Jak ułożyć myśli, które bezustannie wirują w malutkich, z czasem dorosłych głowach? Funkcjonowanie w dwóch światach, niczym postacie z filmów sienceficion , fantastycznych , w których bohaterowie odgrywają różne role. Postacie bardzo, bardzo szlachetne  . Dotknięci tym zaburzeniem nie różnią się zazwyczaj wyglądem fizycznym od zdrowych dzieciaczków, dorosłych . Śliczne buźki, na których często gości szczery uśmiech.

Mają cudowne wnętrza, są bardzo szczerzy . Choć nie często  patrzą w oczy , ich słowa -niekiedy mało wyraźne  są prawdziwe, autentyczne. Mówią to, co i jak czują. Po tysiącach godzin terapii, leczenia wchodzą dyskretnie w nasz, zdrowy świat. Niczym goście zaproszeni do pięknego domu rozglądają się z zaciekawieniem . Niekiedy idą bardzo odważnie, śmiało. Często jednak potrzebują swojego przewodnika, który da im poczucie bezpieczeństwa .

Przepięknie zobrazował emocje Bartek Topa , który odgrywał tylko rolę osoby z autyzmem. Odtwarzał zachowanie w różnych, naturalnych strefach normalnego, zdrowego świata.Tak bardzo maskował lęk, który pojawia się nagle…w autobusie, tramwaju, wśród tłumu .

Ile siły, samozaparcia musi mieć w sobie człowiek z autyzmem. Broni się przed czymś, czego my nie widzimy, nie słyszymy. Jego mózg przetwarza informacje inaczej…obrazy, dźwięki Jak, kiedy, trudno sprecyzować. On sam wie, że to się zaczęło. Umysł wiruje . Zatrzymuje jakby ten rytm zatykając uszy, zamykając oczy. Czyni wszystko, by otoczenie nie zauważyło okropnego stanu, który nagle się pojawił.

Ten serial się kręci setki lat.  Coraz więcej ról jest obsadzonych ludźmi , którzy nie są aktorami , pasjonatami fantastyki, odcinków sienceficion.

Spotykając się z „INNYM” zachowaniem…nie krytykuj, nie przeszkadzaj, nawet nie współczuj. Zrozum tylko. Pojmij,  że to WIELKI człowiek, który  idzie po wąskiej kładce życia.

Może upaść w każdej chwili. Idzie wbrew wszystkim przeciwnościom. Zaczepką, złym słowem zrzucisz Jego z tej kładki. On upadnie, a Ty tego nie zauważysz.  Długo będzie leczył kontuzje po kolejnym upadku . Nie opatrzysz tych ran. Ich nie widać. Schowane są szczelnie w nim samym…

Ze strony : http://juliankoweprzygody.blog.onet.pl/Troszeczke-Juliankowej-histori,2,ID407967966,n

Lista życzeń rodziców dzieci chorych

1. Jednym z moich największych marzeń jest, aby moje dziecko było zdrowe.

2. Moje dziecko – pomimo choroby, niepełnosprawności – żyje, rozwija się. Nie odwracaj się ode mnie tylko dlatego, że nie urodziłam zdrowego dziecka.

3. Po postawieniu diagnozy może mi być wyjątkowo ciężko przyjąć prawdę. Mogę płakać, wydam ci się załamana. Ale nie opuszczaj mnie, gdyż właśnie teraz bardzo cię potrzebuję.

4. Rozmawiaj ze mną, nie rezygnuj z kontaktów. Czasem wystarczy zwykłe pytanie, jak się czuje dziecko i jak sobie radzimy. Każde zainteresowanie moim dzieckiem pomaga mi w trudnych chwilach.

5. Chciałabym, abyś nie czuł się zażenowany widokiem mojego chorego dziecka. Jeśli jednak jego widok jest dla Ciebie trudny do zaakceptowania, spróbuj się przemóc. Gdy zobaczę, że jest Ci ciężko, pomogę Ci, tylko nas nie unikaj.

6. Jeśli mijasz nas na spacerze spotkasz w sklepie czy kinie, uśmiechnij się do nas. Dla rodziców chorych, niepełnosprawnych dzieci zwykły spacer, kontakt z „normalnym” światem bywają niekiedy trudne i stresujące.

7. Chciałabym, abyś spotykając moje dziecko nie przyglądał mu się jako ciekawostce medycznej. Ono widzi Twoje spojrzenia i rozumie, że przykuwa uwagę. Zachowaj zdrowy umiar pomiędzy ciekawością a obojętnością.

8. Jeśli chciałbyś dowiedzieć się czegoś o chorobie mojego dziecka, po prostu spytaj. Oczywiście postaraj się zachować delikatność, ale lepsza jest rozmowa na temat choroby, niż krępująca cisza.

9. Nie bagatelizuj choroby mojego dziecka. Dla mnie, z chwilą jego narodzin czy diagnozy, skończyły się marzenia o w pełni szczęśliwym rodzicielstwie. Jego choroba jest dla mnie wyjątkowa. Nie chcę jej porównywać z innymi, gorszymi przypadkami. Znam niektóre z nich, ale ta wiedza nie stanowi dla mnie wystarczającego pocieszenia.

10. Smutek, żal to pierwsze uczucia, jakie pojawiają się wraz z chorobą dziecka. I niestety – pomimo prób normalnego życia – te uczucia wracają. Nie oddalaj się wtedy ode mnie. Jeśli nie wiesz, jak pomóc, przytul mnie w milczeniu, ale bądź.

11. Gdy w moich wypowiedziach pojawi się optymizm, nadzieja, nie gaś tych uczuć czarnymi wizjami przyszłości. Rodzice chorych dzieci mają tych wizji aż nadto.

12. Moje dziecko, poza chorymi częściami swego ciała czy umysłu, ma jeszcze wiele cech, o których możemy porozmawiać. Nie unikaj zwyczajnych pytań o dziecko, one pozwalają nam być bliżej normalnego życia.

Paulo Coelho

„Uświadomiła sobie, że istnieją dwa powody, które nie pozwalają ludziom spełnić swoich marzeń. Najczęściej po prostu uważają je za nierealne. A czasem na skutek nagłej zmiany losu pojmują,  że spełnienie marzeń staje się możliwe w chwili, gdy się tego najmniej spodziewają. Wtedy jednak budzi się w nich strach przed wejściem na ścieżkę,
która prowadzi w nieznane, strach przed życiem rzucającym nowe wyzwania, strach przed utratą na zawsze tego, do czego przywykli.
Ludzie tęsknią za całkowitą odmianą, a jednocześnie pragną, by wszystko pozostało takie jak dawniej”.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=4vE5Fm__zk4[/youtube]

Najpiękniejsza piosenka o autyzmie…tekst, wykonanie, teledysk…

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=hhScvPYXunc[/youtube]