Miesiąc: Marzec 2012

AUTYZM , SUKCESY KUBUSIA..

13 komentarzy

Cześć, to ja , KUBUŚ;

Co to się dzisiaj wydarzyło …jej. Mamusia długo mówiła mi, że kiedyś musimy spróbować  pójść  razem do Kościółka. Zawsze, no to ja się bałem. Tłumu się bałem, dźwięków różnych. To mi zmysły plącze i ten strach. Długo mi Mamusia mówiła, że to kolejna taka próba dla mnie będzie. Jak jej nie „zdam”, to nic nie szkodzi. Wyjdziemy. Ładna pogoda dzisiaj jest bardzo. Spacerkiem sobie poszedłem sam z Mamusią, no bo mój tatuś w pracy jest jeszcze.  Weszliśmy , nie bałem się. Usiadłem do ławeczki . Inni też siadali. Dużo ludzi już było.BOZIU, czy Ty widziałaś jaki grzeczny byłem…Cichutko tylko pytałem Mamusi , co to jest …Ołtarz, gdzie mieszkasz , konfesjonał, organy …Widziałem Ciebie – wiesz. Tak rączką machałem do Ciebie. Nic , a nic się nie wierciłem. Kiedy zaczęli śpiewać, no to słuchałem. Raz tylko uszka zatkałem. A potem nasza sąsiadka dała mi ręką i powiedziała, że jest wszystko dobrze. Dalej siedziałem i miałem złożone rączki. W kieszonce miałem swoich kilka malutkich zabaweczek. To dlatego, jakbym się nagle pobudził. Nie wyciągnąłem ani jednej nawet z kieszonki…No, bo miałem rączki złożone.  A jak się Mamusi czegoś pytałem, to tak…szeptem tylko, jak inni. Potem Mamusia  poszła Ciebie do serduszka przyjąć, do Komunii. Poszedłem razem z nią i ciągle miałem te rączki złożone. Bez rękawiczek.  Ksiądz w takim stroju innym był, ja nie wiem, jak on się nazywa. Mamusia Ciebie Boziu do Serduszka swojego  przyjęła, a mi ksiądz główkę pogłaskał, taki krzyżyk na czółku zrobił …Uśmiechnął się . On wie, że ja INNY jestem troszkę. Tak się cieszył, jak mnie zobaczył. I byłem najgrzeczniejszym chłopcem małym takim w Kościółku, gdzie mieszkasz Boziu…To jest mój ogromny sukces. Mamusia tak mnie wyściskała…i łezki miała w oczkach słodkie . Syneczku, powiedziała, tak bardzo Ciebie kocham. Dziękuję Synku za ten dzień…Kiedyś Tobie o nim opowiem bardzo dużo. Wiesz, że ja tak po swojemu, to paciorek mówię do Ciebie. Dziękuję, albo proszę…Ale na Mszy w Kościółku wytrwałem pierwszy raz  do końca. Już wkrótce Święta. Taka pamiątka  wstania z grobku Twojego, co Ciebie tam położyli. WIELKANOC ,to Święto się nazywa. Teraz już wiem, że jak mi dasz tyle siły, co dzisiaj przyjdę do Ciebie znowu. Pierwszy raz może z koszyczkiem wejdę i przeczekam , aż ksiądz poświęci. Nigdy nie dałem rady wejść. Bałem się tak bardzo , nie wiem czego. I nawet jak będę tak grzeczny, to zajączek do mnie przyjdzie znowu. Zostawi w koszyczku prezenciki , smakołyki moje. Nigdy jego nie widziałem, ani gwiazdorka, Mikołaja. Ja wiem dlaczego. Bo oni, to muszą szybko chodzić. Tyle dzieci przecież na nich czeka. Boziu, ja przyszedłem do Twojego domku, gdzie mieszkasz, tutaj, na ziemi. Ty mieszkasz u mnie w domku i nie widzę Ciebie. Mamusia, babcia i wszyscy mówią, że Ciebie nie widać, ale jesteś…No , to ja im wierzę. Babci Gosi szybko przez telefon powiedziałem…” Babcia Gosia, byłem w Kościele i grzecznie siedziałem”…No i babcia powiedziała, że tak bardzo mnie kocha, że jestem jej najcudowniejszym Motylkiem. Ona na pewno miała takie słodkie łezki  w oczach. Dzisiaj jest 25 marca. To teraz będzie kolejna data zakreślona  na czerwono. Tak oznaczają moje pierwsze  ogromne postępy…Tak dzisiaj było. Dziękuję. Kubuś.

„Przeżywaj każdy dzień, jak gdybyś całe życie żyła dla tego właśnie dnia i wedle niego oceniaj swoje życie. Panowanie nad chwilą jest bowiem panowaniem nad życiem. Bądź w tym momencie. Zawsze było tylko Teraz. To jest jedyna chwila, kiedy możesz cieszyć się życiem, działać i tworzyć i zmieniać swoją przyszłość… a chwila ta nigdy, ale to NIGDY nie powróci!
  Jesteś jest tym, o czym myśli przez cały dzień, a te dni w końcu staną się twoim żywotem: W każdej sekundzie decyduje się całe nasze przyszłe życie. A niczego tak nieodwracalnie nie zaprzepaszczamy jak okazji, która się co dzień nadarza. Pamiętaj, że to własna wola czyni człowieka wielkim lub małym – Jedni bowiem czekają na okazję, inni ją tworzą, a szczęściarz to taki, co daje szansę szczęściu.
  Są rzeczy nieznane i są rzeczy znane, a pomiędzy nimi znajdują się drzwi. Miej odwagę je przekroczyć. Podróż na tysiąc mil zaczyna się od pierwszego kroku – zrób go, a zobaczysz, że naprawdę połowę pracy wykonał ten, co zaczął. Pamiętaj też, że człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry. Jednak człowiek, który chce latać, nie może zacząć od latania, musi najpierw nauczyć się chodzić.
 To ty wybierasz to, czemu chcesz ulec, a każdy z nas stwarza sobie problemy na miarę swoich możliwości. Jednak o ile istnieje wiara zdolna przenosić góry, to jest nią wiara we własne siły. Kiedy myślisz, że możesz czegoś dokonać albo nie – masz rację. Cokolwiek możesz zrobić lub zamarzyć, możesz to zacząć. śmiałość ma w sobie geniusz moc i magię. Pamiętaj, że możesz być tym, czym chcesz być i będziesz tego stale pragnąć całym swym sercem.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=7RvgdXlwoag[/youtube]

SKARBIE NAJDROŻSZY – TAK, DZISIAJ WYJĄTKOWY, PIĘKNY DZIEŃ. CZEKAŁAM NA TO 5 DŁUGICH LAT…CZEKAŁAM NA CHWILĘ, KIEDY PÓJDZIESZ ZA RĄCZKĘ DO KOŚCIÓŁKA  I NIE WYSTRASZY CIEBIE NIC, Z  NASZEGO ŚWIATA. MOTYLKU MÓJ, KUBUTKU MALEŃKI -TAK BARDZO CIEBIE KOCHAM. DZISIAJ POKAZAŁEŚ, ŻE TEN TRUD WKŁADANY W KSZTAŁTOWANIE TWOICH ZMYSŁÓW BYŁ , JEST TAK WAŻNY. WYGRAMY DZIECINKO..DAMY RADĘ..JUŻ BLIŻEJ NIŻ DALEJ DO METY..BOŻE, DZIĘKUJĘ …ILE TO DLA MNIE ZNACZY, SAM NAJLEPIEJ WIESZ..

 

Poniżej reportaż – audycja radiowa  z udziałem Kubusia i o nim.. .
Polskie Radio     http://www.polskieradio.pl/80/998/Artykul/533212,Babcia-Gosia-pisze-bloga-Marta-Rebzda

DZIECKO JEST DAREM..KAŻDE DZIECKO.

1 Comment

ZAPIS NA JEDNEJ Z KART KSIĄŻKI ” AUTYZM CHAOTYCZNY TANIEC UMYSŁU”

„Dziecko jest zawsze darem”.

Był wrzesień 2006 roku. Do pięknego, tęczowego pokoju w niebie wszedł Anioł. Rozejrzał się wokół. Dziesiątki małych Aniołków bawiło się tak beztrosko. Podszedł do jednego z nich, objął białymi skrzydłami, tuląc niósł do pokoju, w którym siedział w ogromnym skupieniu Bóg. Anioł podprowadził chłopca do Pana. Oddalił się. Bóg posadził dzieciątko na kolana i rzekł: Aniołku, zbliża się czas rozstania z braćmi-aniołkami. Jak wiesz, co dnia tysiące twoich braci posyłam na Ziemię. Tam czekają na Was Rodzice. Przez dziewięć miesięcy oczekują na twoje przywitanie mamusia, tatuś, bliscy. Do tej pory tylko wyobrażali sobie ciebie. Słyszeli bicie twojego serduszka, widzieli zarys ciałka. Oglądali zdjęcia pod serduszkiem mamusi. Teraz ujrzą synka takim, jakim jest. Już czas. Chłopczyku, zsyłam ciebie na inną planetę i powierzam specjalne zadanie. To będzie bardzo trudne zadanie dla ciebie, dla twoich bliskich. Z takim wyzwaniem wysyłam na ziemię dużo aniołów i nie pytaj mnie dlaczego. Nie bój się maleńki swojej przyszłości. Przekazuję ciebie rodzicom w darze. Przekazuję pod opiekę i naznaczam jako dziecko specjalnej troski. Twoją główkę otulam tajemnicą, którą ujawnisz dopiero po dwóch latach życia. Te pierwsze dwa latka będziesz wyjątkowo grzecznym dzieckiem. Będziesz czerpał dobro i oddawał je podwójnie. Za jeden uścisk oddasz trzy uściski, za jeden uśmiech bliskich będziesz się głośno śmiał kilka minut. Tak rozbawisz tych, którzy będą przy tobie. Te dwa latka — to twoje pierwsze, wielkie zadanie. Będziesz zdobywał miłość. Nikt nie przejdzie obok ciebie bez zachwytu Twoją pogodą ducha, szczerą, dziecinną radością. A kiedy żar Miłości rozpali się tak bardzo, bardzo mocno… Objawisz tajemnicę, którą ciebie naznaczam. Oddaję ciebie pod opiekę, jako istotkę mało doskonałą. Swoją tajemnicę ujawnisz dyskretnie. Kiedy skończysz dwa latka twój rozwój, który pozyskałeś zacznie się cofać. Stopniowo zaczniesz się oddalać od mamusi, tatusia. Będziesz zapominał tego, czego się nauczyłeś. Twoi rodzice nie pojmą, że się zmieniasz. Ten cykl potrwa kilka miesięcy. To będzie bardzo trudne, ale ty już tego nie będziesz rozumiał. Twój mózg, aniołku, zabiorę z niego kilka fragmentów, które rozregulują cały tryb życia. To będzie wyzwanie dla twoich bliskich, najtrudniejszy egzamin w życiu. Będę czuwał nad wami. Dam siły i oświetlę drogę, którą pójdziecie. Nie pozwolę, by ktokolwiek upadł. Ani ty, ani twoi bliscy… Dam twojej mamusi, tatusiowi tyle sił, żeby poradzili sobie w najtrudniejszych chwilach swojego życia. Te sceny będą bolały. Ty niczego nie będziesz rozumiał. Rodzice zrozumieją wszystko. Walka o ciebie będzie bardzo ciężka. Synku sprawisz, że twoi rodzice będą co dnia uczyli się pokory, cierpliwości. Wyleją morze łez, ale nie utoną, bo będę przy was. Przyjdzie taki dzień, kiedy twoja maleńka rączka pierwszy raz uderzy w twarz mamusię, kiedy twoja nóżka kopnie tatusia. Tak nie wolno się zachowywać, to bardzo niegrzecznie. Tajemnica, którą tobie daję jest trudna. Będziesz czynił wbrew sobie. Nie będziesz wiedział, że sprawiasz ogromny ból bliskim. Twoja główka tego nie pojmie. Mamusi serce przepełnię niezwykłą miłością. Ona zawsze wybaczy twoje zachowanie. Otrze łzy w ukryciu przed tobą, żebyś nie widział, jak płacze. Uczesze pokornie potargane włosy, które jej wyrywałeś. Ukryje podrapaną twarz, zasinione oko. Będzie miała siły, żeby się uśmiechać do każdego. Rodzice podołają tym problemom, bo nie będą sami. Obok was ułożę dłonie i serca, które będą wspierały. Czeka was trudny czas, wiem. Ty wiedz, aniołku, że tak wła217 śnie układam świat. Dobro to miłość, która pokona wszystko. Miłości nie zabraknie wśród bliskich, zadbam o to. Nie mogę zdradzić więcej chwil twojego życia. Na koniec tylko powiem, że to wszystko ma swój sens. W chwilach bardzo trudnych wołaj mnie głośno. Wołaj modlitwą wraz z bliskimi. Przyjdę i pomogę. Zamienię smutek w radość. Po to jestem. Czas na ciebie, synku. Zbliża się 7 rano. Mamusia i tatuś czekają, czekają bliscy. Szczęśliwej podróży, bądź dzielny. Anioł już uchylił drzwi do twojego świata, świata zdrowego. Po wyjściu chłopca z pokoju cichutko wyszeptał. Ta tajemnica dziecinko, która ujawni się po dwóch latach, to autyzm…”

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=TRl2Xb-0Gs4[/youtube]

 SKARBIE…UBRANI W  PŁASZCZ POKORY CZEKAMY UFNIE NA TWOJE KOLEJNE WYGRANE W TEJ DZIWNEJ , TAJEMNICZEJ WALCE O TWÓJ PIĘKNY UMYSŁ…WYGRAMY MALUSZKU, TO JASNE..DATY NIE ZNAMY. TO NIC.  WSZAK KAŻDY DZIEŃ JEST INNY..SPÓJRZ ANIOŁKU..WIOSNA PRZYSZŁA..OPOWIEM TOBIE O PIĘKNYM , NASZYM ŚWIECIE. POKAŻĘ BIEDRONKĘ, KWIATY..OPOWIEM TOBIE DUŻO O WSZYSTKIM..WIESZ. A TY ZAPAMIĘTASZ I KIEDYŚ, JAK BĘDĘ STARUSZKĄ TY UJMIESZ MOJĄ POMARSZCZONĄ DŁOŃ I POPROWADZISZ  MNIE ALEJKAMI ŻYCIA. TAK BĘDZIE MOTYLKU…WIERZĘ W TO…

Poniżej reportaż – audycja radiowa  z udziałem Kubusia, Jego Rodziców, mój przekaz słowny .TO BYŁA TRUDNA ROZMOWA.EMOCJONALNIE TRUDNA.
Kliknij na linka poniżej, nagranie jest do odsłuchania na stronie radiowej .
Polskie Radio     http://www.polskieradio.pl/80/998/Artykul/533212,Babcia-Gosia-pisze-bloga-Marta-Rebzda

Czas na rozmowę – Świat za szkłem – rzecz o autyzmie cz.2  W tym reportażu radiowym emitowanym przez http://www.polskalive.pl przedstawiłam dzięki uprzejmości stacji kilka słów o naszych troskach. W pliku , w 8 minucie i 36 sek. ks. dr Grzegorz Kudlak po uprzednich ustaleniach  podjął ze mną rozmowę poprzez kontakt telefoniczny …I tak sobie „KRZYCZĘ” RATUNKU wobec INNYCH …nie tylko mojego Kubusia…