Miesiąc: Czerwiec 2010

BYĆ DOBRYM CZŁOWIEKIEM, TO PROSTE..

3 komentarze

Paulo Coelho „Być jak płynąca rzeka”

HISTORIA PEWNEGO OŁÓWKA
Chłopiec patrzył, jak babcia pisze list. W pewnej chwili zapytał:
– Piszesz o tym, co ci się przydarzyło? A może o mnie?
Babcia przerwała pisanie, uśmiechnęła się i odpowiedziała:
– To prawda, piszę o tobie, ale ważniejsze od tego, co piszę, jest ołówek, którym piszę. Chcę ci go dać, gdy dorośniesz.
Chłopiec z zaciekawieniem spojrzał na ołówek, ale nie zauważył w nim nic szczególnego.
– Przecież on niczym się nie różni od innych ołówków, które widziałem!
– Wszystko zależy od tego, jak na niego spojrzysz. Wiąże się z nim pięć ważnych cech i jeśli je będziesz odpowiednio pielęgnował, zawsze będziesz żył w zgodzie ze światem.
Pierwsza cecha: możesz dokonać wielkich rzeczy, ale nigdy nie zapominaj, że istnieje dłoń, która kieruje twoimi krokami. Ta dłoń to Bóg i to On prowadzi cię zgodnie ze swoją wolą.
Druga cecha: czasem muszę przerwać pisanie i użyć temperówki. Ołówek trochę z tego powodu ucierpi, ale potem będzie miał ostrzejszą końcówkę. Dlatego naucz się znosić cierpienie, bo dzięki niemu wyrośniesz na dobrego człowieka.
Trzecia cecha: używając ołówka, zawsze możemy poprawić błąd za pomocą gumki. Zapamiętaj, że poprawianie nie jest niczym złym, przeciwnie, jest bardzo ważne, bo gwarantuje uczciwe postępowanie,
Czwarta cecha: w ołówku nie ważna jest drewniana otoczka, ale grafit w środku. Dlatego zawsze wsłuchuj się w to, co dzieje się w tobie.
Wreszcie piąta cecha: ołówek zawsze pozostawia ślad. Pamiętaj, że wszystko, co uczynisz w życiu, zostawi jakiś ślad. Dlatego miej świadomość tego, co robisz.”

Kubusiu, Aniołku mój,  babcia nie używa ołówka. Spisuje wszystkie myśli troszkę inaczej. Wartości, które są wyróżnione w tym opowiadaniu to piękno duszy, wnętrza każdego człowieka. Staram się mój Motylku dotrzeć do Twojej duszyczki. Jest taka czysta i niewinna….jest dziecinnie ufna. Jak tylko zaczniesz pojmować życie, życie zdrowych ludzi ,te wartości będę Tobie wpajała. Przechodzisz tak trudny szlak .Walczysz ze sobą o siebie i dla Nas. Twoja choroba Maleńki wzmocniła tak bardzo Nasze wnętrza…kiedyś Tobie o tym opowiem. Teraz moich słów nie rozumiesz, ja nie rozumiem Twoich, choć się bardzo starasz mówić coraz wyraźniej. Kiedy Ciebie widzę, wiem o czym opowiadasz…czuję Twoje emocje….radość, ból, smutek…Iskierko jeszcze troszkę musisz przetrwać życie w swoim świecie. Już wkrótce – tak mocno w to wierzę  zbijemy  tą mętną szybę, która zmienia w Twoich oczkach piękno naszego świata. Będzie przejrzysta i zobaczysz o co walczyłeś. Zobacz, tam daleko jest światełko, idziemy do tego światła…to Nasza nadzieja ….wiesz…




TATUSIU-TAK BARDZO KOCHAM CIEBIE …

No Comments

Tatusiu, w DNIU TWOJEGO ŚWIĘTA składam Tobie piękne życzenia ….

ja Kubuś, Twój Synek……

Dziękuje Tatusiu, że dałeś mi życie.

Dziękuję, że właśnie Ty jesteś moim tatusiem.

Dziękuję za każdą chwilę, którą mi poświęcasz.

Dziękuję za Twoją pracowitość.

Wiem, jesteś nieraz bardzo zmęczony.Ty Tatusiu tak ciężko pracujesz, żebyśmy mieli na chlebek…

Tatusiu, jesteś wyjątkowym Tatą…Ty nie potrafisz biernie siedzieć, Ty zawsze pracujesz .

W tak wielkim trudzie zbudowałeś Nam domek.. robiłeś to nade wszystko dla mnie, żebym miał swój pokoik, miejsce do terapii.

Tyle tysięcy godzin poświęciłeś na budowę Naszego domku.Brakowało pieniążków, oszczędzałeś na wynajmowaniu pracowników i do godzin nocnych pracowałeś na budowie..potem chwilkę się przespałeś i szedłeś do swojej pracy.

Dziękuję Tobie za ten ogromny wysiłek….

Widzę jak bardzo się strasz we wszystkim….dbasz o mnie, o Mamusię.

Jesteś zmęczony, ale zawsze masz dla mnie czas.

Wesz, jak będę dużym chłopcem będę taki sam jak Ty Tato…będę taki pracowity i kochany.

Teraz jestem chory, jestem jeszcze malutki ,cieszę się jak mogę Tobie pomagać.

Pamiętasz, jak woziliśmy razem piaseczek….

Dałeś mi małą taczkę i ja woziłem ten piasek razem z Tobą.

Cieszyłem się, że jestem Tobie potrzebny…..starałem się z całych sił…

Kiedy razem się bawimy, kulamy po podłodze, po tapczanie czuję Twoją miłość…

Nie umiem o tym opowiedzieć, bo jeszcze nie mówię…….ale tak jest .

Wiem, że moja choroba pochłania Ciebie i Mamusię tyle cierpliwości, pokory, wiary….

Ja to dobro od Was odbieram i chowam do swojego kuferka….

Jak moja główka będzie zdrowa otworzę ten kuferek i wysypię z niego całe moje dziecięce uczucie, które często jest tylko we mnie….bo ja nie umiem okazywać czułości….

Ty Tatusiu wiesz, że to nie jest moja wina, a moja choroba……

Tatusiu….jesteś jeszcze młody……masz takie spracowane rączki..całuję cichutko Twoje dłonie i dziękuję, że tak bardzo mi służą pomocą…

Dziękuję Tobie Tatusiu za dni minione , dziękuje za przyszłe…

Dziękuję za noce nieprzespane, kiedy razem z Mamusią czuwasz nad moim łóżeczkiem,bo jestem chory…..

Czekajmy Tatusiu jeszcze troszkę. Ja dam z siebie wszystko, żeby być zdrowym . Pomagacie mi tak bardzo troskliwie…nie zawiodę Was.

Tatusiu, ja nie znam godziny, dnia, kiedy to się stanie, ale wierzymy , że ten dzień przyjdzie…..zasiądziemy Wszyscy przy stole, opowiem, jak dobrze mi z Wami…

Pamiętasz, kiedy powiedziałem do Ciebie Tata….tak się wzruszyłeś….mówiłem długo…

potem zamilkłem……..dzięki Waszej pracy, pracy moich RODZICÓW dzisiaj ponownie umiem powiedzieć to kochane , pachnące miłością słowo TATUŚ…

Przytulam się do Ciebie , wsłuchuję w rytm bicia Twojego serca……ONO mi szepcze, jak bardzo jesteś mi potrzebny…..TATUSIU….KOCHAM CIEBIE.

KUBUŚ- TWÓJ SYN.