Miesiąc: Marzec 2014

OPIEKUNOWIE CHORYCH – DZIĘKUJĘ !

No Comments

bukiet_kwiatow2W imieniu swoim , moich dzieci , zapewne wielu tysięcy Rodzin DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM RODZICOM , którzy reprezentując każdego niepełnosprawnego, opiekunów z dniem 19 marca 2014 r odstąpili od polubownego sporu z ekipą rządową przechodząc w fazę buntu, okupując SEJM .
Trudno już błagać pokornie domagając się swoich praw . Wiele spotkań z reprezentantami Rodziców kończyło się od lat suchymi obietnicami ze strony Rządu . Często po takich „negocjacjach” strona rządowa szczyciła się jakimś „gestem” dobroci podwyższając świadczenia o 100 , 200 zł . CO TO JEST ZA KWOTA ???? NA CO MA STARCZYĆ , JAKIE POTRZEBY ZASPOKOIĆ ??
Często te nieszczęsne 200 zł trzeba zostawić w aptece jednorazowo na zakup dodatkowego leku, bo dziecko , dorosły „złapał „infekcję , konieczne jest aplikowanie na przykład antybiotyku .
Osoby piastujące stanowiska w Rządzie , których nadrzędnym zadaniem jest dbanie o dobro każdego człowieka te 100 złotych przeznaczają na lampkę wina , cygaro podrzędnej marki .
Mają doskonałą wiedzę ile kosztuje dzisiaj utrzymanie jednego człowieka . Niepełnosprawny tych potrzeb ma znacznie więcej – nie na rozrywki, przyjemności bynajmniej , a po to , żeby łagodzić ból .
W sposób obrazowy przedstawiają Rodzice , na co kwoty są przeznaczane . Muszą gdzieś mieszkać , mają prawo do korzystania z mediów, które opłacić trzeba, prąd, gaz !!!- za łączną kwotę świadczeń dla Rodzica i dziecka niepełnosprawnego w wysokości około 900 złotych na dwie osoby dajmy na to.
Ta zardzewiała karuzela kręci się od lat. Rodzice błagają, przedstawiciele Rządu wysłuchają, bądź nie podejmują rozmowy , życie toczy się dalej …I nie ważne dla WŁADZY , że Rodzic pęka z niemocy tylko dlatego, że KOCHA SWOJE DZIECKO, BLISKĄ OSOBĘ , że nie odda do Ośrodka specjalistycznego, bo z tęsknoty serce roztrzaskałoby się na kawałki .
Cytat wypowiedzi Pani Wiceminister pracy Elżbieta Seredyn w sprawie :” Wiceminister pracy Elżbieta Seredyn podkreśliła w rozmowie z dziennikarzami w sejmie, że z grupą protestujących rodziców spotyka się regularnie, również w środę się z nimi spotkała. – Ci państwo odpowiadali na nasze zaproszenie. Tematem było wypracowanie wspólnego, kompromisowego projektu, który będzie sukcesywnie podnosił świadczenie pielęgnacyjne – powiedziała. Dodała, że dyskusja dotyczyła też innych rozwiązań, dotyczących m.in. ośrodków wsparcia, warsztatów terapii zajęciowej i innych form pomocy, które mógłby finansować PFRON. – Zachęcamy jednak także do aktywizacji zawodowej po to, żeby rodzice mogli sobie w tym czasie podnosić kwalifikacje i odpocząć, a dzieci – żeby mogły zdobywać szanse edukacyjne i rozwojowe tak, jak inne dzieci niepełnosprawne – zaznaczyła Seredyn.

Wiceminister tłumaczyła, że 153 złote to zasiłek pielęgnacyjny, który otrzymują osoby niepełnosprawne w stopniu znacznym, dzieci z niepełnosprawnością do 16. roku życia, ale także ci, którzy nabyli niepełnosprawność do 21. roku życia, także osoby po 75. roku życia. Nie jest to to samo, co świadczenie pielęgnacyjne, o które mogą starać się opiekunowie osób niepełnosprawnych, które obecnie wynosi 620 zł. – Dodatkowo uprawnieni do świadczeń pielęgnacyjnych mogą korzystać z dodatków do świadczenia pielęgnacyjnego – są to kwoty rzędu do 420 złotych. Razem naprawdę jest to sensowna kwota – uważa Seredyn.”
TAK OTO POTRZEBY GRUPY NAJSŁABSZEJ POJMUJE STRONA RZĄDOWA !!!!!!
Czy Pani Minister ogólnie rozumie słowa, które wypowiada ???? Sensowna kwota do przeżycia z chorym , wymagającym opieki , mającym ogromne potrzeby np. w zakupie leków , opatrunków itd. /
No to ja proszę , aby Pani Minister z sensowną kwotą przeżyła chociaż 2 tygodnie !!!
SKANDALEM jest również coraz częściej i głośniej wskazywanie Rodzicom, iż Oni mają podejmować pracę, ewentualnie przekwalifikować się , dzieci w tym czasie uczęszczałyby na jakiś warsztatach .
Rodzice BŁAGAJĄ , aby WŁADZA pojęła, że Oni domagają się uznania ich ciężkiej pracy jako zawód , który świadczą z ogromnym zaangażowaniem . Całodobowa opieka nad niepełnosprawnym , to nie kwalifikacje jednego zawodu, a kilku !!!!!!! Opiekun jest pielęgniarka, psychologiem, salowym , fryzjerem, praczką, sprzątaczką , nauczycielem….Są niczym wielofunkcyjne kombajny , a im proponuje się przyuczenie do zawodu , dodatkowe zajęcia , które pozwolą na pracę zawodową poza tą, tak trudną, którą świadczą, co dnia , kilkanaście, kilkadzieści lat . TO JEST ZWYCZAJNE DRAŃSTWO , TOTALNY BRAK ZROZUMIENIA OSÓB, które odpychają problemy w tak podły sposób .
W sprawowaniu opieki socjalnej, pomocy grupom najsłabszym zajmujemy od lat końcowe miejsca w rankingach wśród krajów Europejskich .
„Ministerstwo wylicza też, że w 2013 na wsparcie osób niepełnosprawnych i ich opiekunów przekazało 11,2 mld zł, w tym na zasiłki pielęgnacyjne przeznaczono 1,7 mld zł, a na świadczenia rodzinne dla osób niepełnosprawnych – 340 mln zł. Dodatkowe 255 mln zł zostało przekazane jako uzupełnienie świadczeń”.
Cytat z mediów „Rząd planuje wydać, bagatela!, 140 miliardów złotych na nowiutki system obrony przeciwrakietowej” .Przekaz ten tj. plany nie pojawiły się w obliczu obecnej sytuacji na Ukrainie , a około 10 miesięcy temu . Lekką ręką wydajemy w sprzęt eksploatowany w innych krajach , przyjmujemy te odpady za ogromne pieniądze . PO CO , dla kogo , i jakie przełożenie kwotowe .
Temat zbrojeń, to odrębna kwestia …Zbrojenie, to przygotowanie do obrony terytorium wraz z obywatelami przed atakiem „wroga”. WSZYSTKICH OBYWATELI !!!!!!! W jaki sposób Rząd broni swoich obywateli z grupy najsłabszej w warunkach pokojowych ??? – PYTAM, bo nie rozumiem .
Kwoty dawkuje się jak ochłapy -po protestach, żebraniu zwyczajnym , które jest poniżające .
Nie wierzę, że w budżecie nie ma rezerwy na natychmiastową podwyżkę świadczeń.
Posłani i Posłowie …WSTYD !!! Z przyjemnością pobieracie kwoty rzędu 6000 zł – 10.000zł na utrzymanie np. swoich biur poselskich , w których zazwyczaj panuje pustka . Otrzymujecie stałe wynagrodzenia, diety , przywileje, podróżujecie często po świecie za pieniądze podatników .
Niczyja to wina, że ONI, niepełnosprawni już w pierwszych dniach swojego życia , po latach życia zostali pozbawieni możliwości normalnego funkcjonowania, nauki, pracy , kariery . DAJCIE IM TYLKO TO , o co proszą od lat – o świadczenia , których wysokość pozwoli godnie żyć w ich bólu, cierpieniu .
W wielu krajach Europy chory ma wielkie przywileje. Wsparcie nie tylko finansowe, ale i pomoc wprost Rodzicom , bliskim , którzy opiekują się chorym . Bezpłatne leki, osobny pokój, pomieszczenia dostosowane do potrzeb chorego . Wzorce w tym obszarze są brutalnie odrzucane , chory poniżany, opiekun ze swoim roszczeniem traktowany jak intruz. CZAS WIELKI, by przerwać ten stan , nie rzucać pustych obietnic bez pokrycia , nie manipulować ludźmi , którzy PROSZĄ Państwo o należną pomoc.
Obrazy, które przerażają – chorzy z widocznym upośledzeniem narządów okupują SEJM, dzieci śpią na korytarzu na Wiejskiej..Rodzice wyczerpani codzienną walką o swoje dzieci . XXI WIEK – Dokąd my zmierzamy ??
Chylę czoła przed Wami – RODZICAMI i tymi chorymi , którzy z tak wielką determinacją mówicie głosem tysięcy osób, których sytuacja pogrąża. WIELKI SZACUNEK DLA WAS .Babcia Gosia.

1959597_685996368134081_1127319028_n

ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILKĘ…

No Comments

     „Żył kiedyś pewien człowiek. Był biedny, ale nie miał zmartwień, cieszył się z drobiazgów, głowę wypełniały mu marzenia. Otaczający świat wydawał mu się szary, brutalny, bez serca, o chorej duszy. Cierpiał z tego powodu. Pewnego ranka, gdy przechodził przez nasłoneczniony plac, przyszedł mu do głowy pewien pomysł: «Gdybym tak zaczął opowiadać ludziom historie? Mógłbym przekazać im smak dobroci i miłości, z pewnością doprowadziłbym ich do szczęścia». Usiadł na ławce i zaczął głośno opowiadać. Starcy, kobiety, dzieci zatrzymywali się na chwilę, by go posłuchać. Potem odwracali się i szli dalej swoją drogą. Narrator wiedział, że nie można zmienić świata w ciągu jednego dnia, więc nie zniechęcił się. Nazajutrz powrócił na to samo miejsce i znów wysłał z wiatrem najbardziej wzruszające słowa swego serca. Ludzie ponownie zatrzymywali się, ale było ich mniej niż poprzedniego dnia. Ktoś wyśmiał go, ktoś inny uznał go za niespełna rozumu. On zaś niewzruszenie opowiadał. Z uporem wracał każdego dnia na plac, aby mówić do ludzi, ofiarował im swoje historie o miłości i cudach. Z czasem coraz mniej było ciekawskich i wkrótce pozostał sam, przemawiając do chmur i do cieni przechodniów, którzy szybko go mijali. Nie rezygnował jednak. Zdał sobie sprawę, że nie potrafił i w zasadzie nie pragnął robić niczego innego, jak tylko snuć swoje opowieści, chociaż nie interesowały one nikogo. Zaczynał mówić mając oczy zamknięte, dla samej przyjemności opowiadania, nie martwiąc się, że nikt poza nim nie słucha. Ludzie pozostawili go z zamkniętymi oczyma. Mijały lata. Pewnego zimowego wieczoru, podczas gdy snuł o zmierzchu jakąś cudowną historię, poczuł, że ktoś go ciągnie za rękaw. Otworzył oczy i zobaczył chłopca. Chłopak z drwiącą miną powiedział:

«Czy nie widzisz, że nikt cię nie słucha, że nigdy cię nie słuchał i nigdy cię słuchać nie będzie? Dlaczego u licha tracisz swój czas?».

     «Kocham moich bliźnich – odrzekł narrator – dlatego chciałem uczynić ich szczęśliwymi». Chłopak zaśmiał się drwiąco.

     «I co biedny szaleńcze, czy stali się takimi?». «Nie» – odpowiedział narrator, potrząsając głową.

     «Dlaczego więc upierasz się?» – spytał chłopak, nagle ogarnięty współczuciem.

     «Nadal opowiadam i będę opowiadać ,aż do śmierci. Dawniej chciałem zmienić świat…» i zamilkł, potem spojrzenie jego rozjaśniło się. Powiedział: «Dzisiaj opowiadam, aby świat mnie nie zmienił».

Bruno Ferrero

 Bardzo często chcąc pojąć otaczającą rzeczywistość  wczytuję się w mądre przekazy zawarte w  opowiadaniach, aforyzmach , tekstach , których treść jest  tak prawdziwa w toczącym się życiu od  wieków . Każdy z nas jest  cząstką  tego świata , ma swoje zadanie do wypełnienia . Mamy swoje marzenia , które  próbujemy realizować  – większe, mniejsze …nie ważne . Mkniemy swoimi ścieżkami , które los nam kreśli . Najważniejsze  w tym życiu jest to, aby nigdy nie zatracić swojej godności , pielęgnować wrażliwość  , oddalać egoizm , dostrzegać   tego z boku …CZŁOWIEKA .Przyszło nam obecnie żyć w trudnych czasach pełnych niepokoju, obaw o spokój kolejnego jutra .

„Ludzie ludziom zgotowali ten los” motto „Medalionów”  Zofii Nałkowskiej sumuje wszystko, co się wokół dzieje .  DLACZEGO ?? Wypchnięcie ze swojej psychiki  moralnych wartości , które zastąpiła okrutna  chęć  władzy , dominacji na różnych odcinkach życia  doprowadziła do stanu, w którym trwamy . Zaczyna się wszystko od drobnych sukcesów , niskich szczebli, po których się wspinamy.

Idziemy czas jakiś w szeregu z innymi , po czym następuje odbicie , ktoś przyspieszy  , mknie na czele peletonu . Może wybrać dwie drogi – zwyciężyć i nadal pozostać  tym samym człowiekiem, który  startował , albo odtrącić tych , z którymi  bieg zaczynał , zapomnieć o tym, kim był . Wskrzesić pogardę wobec  pozostałych , obwieszczać, demonstrować swój sukces  niekiedy w sposób obrzydliwy . Przykre, że  zbyt dużo osób  wybiera  drugą opcję . Fala karierowiczów  przelewa się przez  obszary naszego życia . Stają się ślepi, głusi na głos tych, którzy w maratonie zwanym życie nie  mogą utrzymywać  narzucanego tempa, odstają od reszty z różnych przyczyn .

Lekarz i …lekarz . Jeden nie schował swoich wartości , nadal z sercem , przyjaźnie traktuje swoich pacjentów . Stawia poprawne diagnozy , szuka rozwiązania , pomocy  dla chorego .

Ten drugi, który pozyskał dyplom , poczuł się w jakimś stopniu „wyższy „ , odrzucił moralne wartości nigdy nie będzie rozumiał  potrzeb pacjenta, który przychodzi po pomoc .

Media coraz częściej nagłaśniają dramatyczne przypadki  , w których  zmarł pacjent wskutek zaniedbania  personelu medycznego . Rutyna, kilka etatów  przynosi dochód , a pacjent  ? – staje się tylko podmiotem , który ten dochód pomnaża .Brakuje już sił i pomysłu jak ten proces powstrzymać .

W sobotę na ciele Kubusia pojawiła się wysypka . Pojedyncze plamki „siały „ się coraz szerzej .

W niedzielę zięć pojechał z Kubą do lekarza , który pełni dyżur w publicznej przychodni  . Cel wizyty – OCZYWISTY – diagnoza , co to jest – różyczka, odra ?? Pani doktor obejrzała , stwierdziła, że to jest alergia prawdopodobnie od środków chemicznych – zmiana proszku, płynu, mydła . Zapisała jakąś maść – do widzenia .Wysypka  nadal się utrzymywała. W poniedziałek kolejna wizyta już u lekarza pierwszego kontaktu, który Kubusia doskonale zna .Nie, to nie jest alergia, to rumień zakaźny … zakaźna choroba wirusowa. Kubuś nie może  wychodzić z domu …zaaplikowane zupełnie inne leki .Wczoraj Klaudynka również „objawiła” wysypką swój stan , diagnoza identyczna – rumień.

Co byłoby, gdyby Kuba poszedł do szkoły w przekonaniu Rodziców, że to tylko alergia ? Pani doktor nie wiedziała, że Kubuś ma indywidualny tok nauczania, nie wskazała, że powinien być izolowany od innych dzieci . Zła diagnoza , konsultacja na zasadzie – widziałam, odczep się, następny proszę…NFZ pokryje koszty wizyty , która była całkowicie zlekceważona przez lekarza!

Choroba jest zakaźna , rozprzestrzenia się bardzo szybko. Jej przebieg jest łagodny , choć możliwe są bardzo poważne powikłania prowadząc w rzadkich przypadkach do ostrego zespołu hemolitycznego.

Kubuś bez wątpienia zaraziłby wiele dzieci tylko dlatego, że Pani doktor  pracuje jakby „za karę „ z poczuciem wyższości , wiedzy , której NIE MA !!!!

Takich lekarzy , urzędników , Prezesów, Dyrektorów  , włodarzy w naszym kraju jest ogrom.

Tysiące błędnych decyzji skutkuje stanem niepokoju, w których musimy żyć . Brakuje już pomysłu – jak sobie radzić  w wirze absurdów , przyzwolenia  na rozprzestrzenianie się  bałaganu .

Bogu dziękuję za to, że w swoim życiu – choć wiele przeszłam – nikt i nic nie jest w stanie zmienić mojego  motta „ Na samym szczycie , czy też na najniższym szczeblu – nigdy się nie zmienię  .” Bogu dziękuję , że rzesza ludzi jeszcze myśli identycznie , pielęgnują ziarna dobra, których kupić nie da rady…One są , albo się je zniszczy. Wybór dobrowolny każdego z nas…

     «Kocham moich bliźnich – odrzekł narrator – dlatego chciałem uczynić ich szczęśliwymi». Chłopak zaśmiał się drwiąco.

     «I co biedny szaleńcze, czy stali się takimi?». «Nie» – odpowiedział narrator, potrząsając głową.

     «Dlaczego więc upierasz się?» – spytał chłopak, nagle ogarnięty współczuciem.

     «Nadal opowiadam i będę opowiadać ,aż do śmierci. Dawniej chciałem zmienić świat…» i zamilkł, potem spojrzenie jego rozjaśniło się. Powiedział: «Dzisiaj opowiadam, aby świat mnie nie zmienił».

czyń dobro..._0932749955