Miesiąc: Czerwiec 2012

MINISTER BONI W SPRAWIE USTAWY ..

3 komentarze

Wiadomości Polityka – Informacje

MAC chce wycofania kontrowersyjnych poprawek ws. zbiórek. „Ewidentnie szkodliwe”

 „Minister administracji i cyfryzacji Michał Boni zwrócił się do sejmowej podkomisji o wycofanie złożonych przez resort poprawek dot. zbiórek publicznych. Szef MAC uważa, że najlepszy efekt da zmiana całej ustawy o zbiórkach.  

Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o działach administracji rządowej, dotyczący m.in. ustawy o zbiórkach publicznych, nad którym obecnie pracuje sejmowa podkomisja. MAC chce m.in., by zbiórki publiczne można było przeprowadzać drogą elektroniczną, czego obecnie ustawa nie przewiduje. Projekt został skrytykowany przez część organizacji pozarządowych, które również zaapelowały do Boniego o wycofanie się z tych propozycji.

Ich zdaniem doprowadzą one do tego, że wszelkie pozyskiwanie środków przez internet będzie podlegać reglamentacji urzędników. Ograniczone zostanie również tzw. finansowanie społecznościowe, zwane też crowdfundingiem. Tymczasem w przypadku wpłat na konto jest pełna jawność, kto i ile wpłacił, co się z tymi pieniędzmi stało, nie ma więc potrzeby stosowania dodatkowych obostrzeń. Organizacje chcą, aby definicja zbiórki publicznej pozostała w obecnej formie, ponieważ tylko w przypadku tego rodzaju kwestowania nie ma możliwości ewidencjonowania wpłat”(..)

Czytaj więcej :

HURRRRRRRA !!!! Pan Minister Boni wsłuchał się w głos „ludu” z dołu, wycofał  propozycję poprawki w sprawie  zbiórki publicznej, która  szkodziłaby wszystkim jeszcze bardziej , niż obecny zapis . Światło w tunelu  dla wielu grup społecznych, w tym   Rodziców, bliskich chorych w potrzebie.

Ślijmy na Wiejską tony pozytywnej energii….Niech debatują, piszą i skonstruują  prawo, które  chociaż w jakimś obszarze  będzie z korzyścią dla obywatela, a nie przeciwko nam …

Pisałam w Liście Otwartym do Pana Ministra Boniego wraz z Emilią  ….jest Pan postrzegany jako jeden z nielicznych Ministrów, do których ludzie jeszcze mają zaufanie . Teraz wiemy na sto procent, że to przyspieszenie w nowelizacji  będzie  Pana zasługą. Również ukłon wobec  Solidarnej Polski , która swój projekt złożyła do laski marszałkowskiej kilka dni temu . Dziękuję Panu Posłowi Mularczykowi, który poddał  publicznie krytyce  naszą  trzymiesięczną  tułaczkę w jakimś  zawieszeniu , wykazując, że  nie popełniłam wykroczenia wobec art. 56 KW.

Nic w tym życiu nie dzieje się przypadkowo, wszystko ma swój sens…Czekamy.

MSW UDZIELIŁO ODPOWIEDZI W SPRAWIE ZBIÓRKI PUBLICZNEJ..

6 komentarzy

KLIKNIJ NA SKAN

Otrzymałam odpowiedź z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na moje wystąpienie  z dnia 25 kwietnia 2012 r. – List Otwarty do MSW z prośbą o zmianę Ustawy z 1933 r w sprawie prowadzenia zbiórek  publicznych oraz wyjaśnienie,  w których przypadkach następuje  łamanie przepisów prawa.

Bardzo dziękuję za odpowiedź .  Czy  pogłębiłam swoją wiedzę  po tych wyjaśnieniach?  W chwili obecnej w żadnej mierze nie!  Odpowiedź w tonie bardzo spokojnym interpretuje przepisy obowiązujące jeszcze do chwili obecnej .

Zbiórkę publiczną mogą prowadzić tylko podmioty , które posiadają osobowość prawną tj. Fundacje, organizacje , komitety powołane do prowadzenia tego typu zbiórek itd .

Cytat z pisma z MSW „ Dyspozycja art. 1 ustawy o zbiórkach publicznych wskazuje , iż „ wszelkie publiczne zbieranie ofiar w gotówce lub naturze na pewien z góry określony cel wymaga uprzedniego pozwolenia władzy „  (..) W świetle powyższego publikowanie na stronie internetowej informacji  zachęcających potencjalnych darczyńców do wpłat finansowych z jednoczesnym podaniem numeru rachunku bankowego , wypełnia przesłanki publicznego prowadzenia akcji oraz pozyskiwania  ofiar”.

W dalszej części pisma czytam „ Podkreślić ponownie należy , iż jedynie jednoczesne wskazanie w treści bloga na cel ( również podany hasłowo) i sposób , w jaki można wesprzeć jego realizację będzie odpowiadało definicji zbiórki publicznej . Przy czym pojęcie  jednoczesnego zamieszczania na   stronie internetowej informacji oznacza, iż zostały zamieszczone blisko siebie , a ich powiązanie jest jednoznaczne . Zatem samo zamieszczenie w treści bloga numeru rachunku bankowego i informacji o chorobie dziecka , doświadczeniach z tym związanych nie będzie zbiórką publiczną. Zgodnie z prawem będzie także opisywanie stanu zdrowia , bieżących  wydarzeń, potrzeb dziecka, zamieszczanie podziękowań . Jedynie zamieszczanie informacji zawierającej jednocześnie cel ( zbieranie środków na leczenie ) i numer konta , na które można dokonać wpłaty oraz prośbę o wsparcie , będzie odpowiadało definicji o zbiórce publicznej.

Zrozumiałam treść tego przekazu , zrozumiałam, co można, a co prawem zakazane….Zrozumiałam też  absurd, który nadal funkcjonuje i funkcjonować będzie tak długo, póki  rządzący nie skonstruują logicznego rozwiązania , rozgraniczenia pojęć  zbiórka publiczna i Apel o pomoc.

Interpretacja obecna  całkowicie kłoci się w  całej rozciągłości  zapisu.

Prowadzę blog o chorym wnuku. Mogę opisywać  problemy dnia codziennego, sukcesy, porażki  – wszystko o Kubusiu.  Idąc  tokiem  obowiązujących przepisów nie złamię prawa, kiedy wskażę potrzeby dziecka – tak , to rozumiem. Wskażę – Kubuś potrzebuje  papieru do kserokopiarki, plasteliny , papieru do laminowania, gry, maty itd.   Potem musi być postawiona kropka .

W przypadku, kiedy ten wywód o potrzebach rozszerzę o zapis …jeżeli masz , nie potrzebujesz, podaruj  Kubusiowi, w tym momencie złamię prawo. Tożsama sytuacja ze zbiórką środków finansowych .  Według przepisów wskazanych przez MSW  gdzieś na blogu może być umieszczony numer konta…Tylko gdzie ??? Wskazują, że nie blisko i nie wprost  określając  , na co środki mają być przeznaczone . Absurd według mnie maksymalny . Blog, to cykl zapisów prowadzonych bieżąco …

Rozumiem, że w dniu, kiedy założyłam bloga w 2010 r . mogłam śmiało napisać numer konta bankowego moich dzieci.  Blog liczy obecnie około 600 stron, czyli gwarancja, że nikt tego konta nie odczyta…prawo zabrania blisko siebie wskazywania konta i potrzeb.

Dam sobie spokój już z gotówką. Jak wygląda zbiórka darów w naturze?.  Można  zamieścić , opisać potrzeby dziecka ….prawo  pozwala.  Można nawet dziękować…Tylko komu i za co ?? Tego już nie rozumiem…Znaczy, że jeżeli opiszę potrzeby dziecka , ktoś między wierszami  zrozumie, ma coś i się podzieli , prześle , a ja mogę oficjalnie podziękować?…O nie decydenci…już nikt mnie nie  pogoni w ten gąszcz przepisów , gdzie zawsze można paść ofiarą. Przerabiałam to zbyt dotkliwie i choćbym miała jeść suchy chleb nie opiszę potrzeb Kubusia, nie zamieszczę numeru konta póki  obecna Ustawa sobie nadal obowiązuje od 80 lat .  

Na moim blogu , póki MSW we mnie nie wycelowało z udziałem organów ścigania opisywałam rozwój Kubusia, nasze emocje…Wpis za wpisem…Z boku po prawej stronie są różne zakładki – Przyjaciele , jest też Pomoc dla Kubusia  . Tam jest numer jego subkonta , BYŁ też numer  bieżący konta moich dzieci ( nie było to specjalne konto na rzecz Kubusia ) . Zapis brzmiał…pomoc bezpośrednia  Dar Serca…jeszcze z dopiskiem pomoc rzeczowa . Wszystko!!!!!!  Takie zapisy widnieją na tysiącach blogów osób w potrzebie i słusznie, bardzo słusznie według mnie !!!!!

Raz przez okres  3 lat zamieściłam apel o pożyczenie nawilżacza , jeżeli ktoś ma, posiada, nie potrzebuje w chwili obecnej. To był mój krzyk  na całe gardło z niemocy, kiedy Kubuś czwarty raz w miesiącu zamieszkał w Sali szpitalnej z atakiem kaszlu, siny , z zapaleniem krtani. Naszpikowany sterydami  , które ratowały Jemu życie  zaczynał ponownie znikać w krainę autyzmu…

Lekarze zalecili nawilżanie  pomieszczenia, bo Kubuś kolejnego ataku nie przetrwa !!! Zakup nawilżacza nie wchodził w grę, bo zwyczajnie w świecie nie mieliśmy środków . Koszt nowego utrzymywał się między 200 – 500 złotych.  W tym właśnie miesiącu, w miesiącach poprzedzających  po opuszczeniu szpitala dzieci dostawały recepty…Kilka recept z drogimi lekami…Realizowałam ich zakup wydając jednorazowo 300, niekiedy 600 złotych . Lek nie trafiony, Kubuś wracał do szpitala, leki do kosza… Na ten mój bolesny krzyk ktoś podarował mi nawilżacz ….I pytam, czy ja złamałam prawo…Nigdy nie wskazywałam innych potrzeb, a jest ich ogrom…NIGDY !!!  I pytam się jak tutaj żyć  decydenci ? Pracuję uczciwie lat wiele, pracuje mój zięć…Tonę w ratach kredytów, które brać muszę, żeby ratować dziecko, które ma tak ogromną szansę funkcjonować …Co to wypoczynek, wczasy nad polskim morzem….w przeciągu 10 lat byłam na dwa, trzy dni w malutkim domku  razem z dziećmi , żeby Kubuś zobaczył morze. Cały czas  pompuję swoje środki finansowe w  medycynę…Biorę leki ja, mąż, Kubuś…wizyty u specjalistów tylko prywatne…Czas oczekiwania na usługi z NFZ bagatela rok, w porywach pół roku …

To jest problem tysięcy ludzi , którzy trwają z dnia na dzień, aby przeżyć…I pytanie…dlaczego państwo nadal ingeruje  w życie swoich obywateli . Obecna konstrukcja obowiązujących jeszcze przepisów skłania do zwyczajnej manipulacji ….Czy naprawdę sami nie potraficie ocenić, co proponujecie ?

Możesz prosić, tylko osobno….możesz dziękować  , tylko komu. Jeżeli podziękuje Mama Jasia  za okazaną pomoc , to w jakiej formie ??? Dziękuję WAM, dziękuję Panu X , że mi pomógł…podarował lek, maść, kredki ? Jaka gwarancja, że do drzwi nie zapuka  ktoś i nie spyta, skąd pomoc, dlaczego uzyskałem, jak dotarłem do darczyńcy ?

Drobne prezenty, które Kubuś otrzymał na święta od moich wirtualnych Przyjaciół, to zwyczajny dar serca , nauka dla dzieci, które tak pięknie przygotowały paczuszki dla chorego kolegi z inicjatywy Rodzica. Każda figurka, kartka papieru pachniała dobrem, szczerością . Cieszył się Kubuś, bo coś dostał, cieszyły się dzieci, bo mogły pomóc….Nie, tak nie można …A jak ?? , nadal nie wiem.

Nie wierzę, że wszyscy decydenci  znają proces  pozyskiwania środków na subkonto dzieci.

To właśnie bliscy, Rodzina błaga podmioty o wpłaty na subkonto…Co Mamie Kacpra po tym, że ma subkonto, a na nim 400 złotych przez rok podarowanych?  Jedna faktura i zero na subkoncie. Co dalej ??? Państwo trzyma się sztywno wysokości świadczeń na rzecz osób niepełnosprawnych. 600 złotych i radź sobie sam. Jak ?? Poprosić nie możesz , bo to wykroczenie . Znajomi są biedni, nie poratują.

Matka siedzi przy łóżku Kacperka i płacze z niemocy ….w ukryciu, żeby dziecka nie pogrążać.

Kupiła porcje rosołowe za 5 złotych , ta sama zupa na stole czwarty dzień …i pół parówki na śniadanie, kolacje …Nie, ja tego nie pojmuję ….

Decydenci…Błagam, nie ograniczajcie wzajemnego wspierania  ludzi. Nie ingerujcie tak dalece , nie karzcie na Boga tych, których los już naznaczył wyzwaniem okrutnym…walką o dziecko, bliskiego .

Nie odnoszę się do mojej Rodziny , do wszystkich, którzy mają pewnie jeszcze znacznie gorzej .

Jaka zbiórka publiczna wobec jednostki , jakie pozwolenie, po co rozwój biurokracji , nowe etaty ?

Jest prawo , które dyktuje rozliczanie darowizn. Apel o pomoc jednostce traktujcie jako darowiznę, a nie zbiórkę publiczną na szerszą skalę . Obecna Ustawa  jest niegodnym aktem prawnym, który  nowelizacji powinien ulec już kilkadziesiąt lat wstecz . Uderza w najsłabszych, chorych, zarazem biednych !!!  Lustrujcie obszary, gdzie faktycznie dochodzi do nieprawidłowości . Decydenci…nawet, jeżeli chory poprawi swój byt dzięki szczodrości innych, którzy odpuszczą sobie kolejny wyjazd  na wycieczkę do Afryki , podarują kwotę choremu  cieszyć się powinniście , że ktoś państwo wyręcza z pomocy , ktoś, kto ma środki i wielkie serce…Nie trzaskajcie drzwiami  przed kolejnym zmęczonym petentem, nie strzelajcie paragrafami , nie stawiajcie przed Sądem…Wiecie, co to jest upokorzenie, upodlenie , odrzucenie proszącej dłoni ?  To właśnie  przepisy prawa, które zamiast służyć nam, szarym podmiotom blokują oddech i żyć się nie chce…zwyczajnie .

Dzięki tej cholernej Ustawie – chorej samej w sobie  idę jak Jarząbek jakiś , bo mnie w kraju ojczystym ktoś pogrążył…kopnął moje dzieci, upokorzył wnuczka ułomnego. Wstyd Panie i Panowie…zwyczajny wstyd . Umorzono postępowanie wobec art. 56 KW tylko dzięki interwencji mediów .

Na blogu konto babcia śmiała umieścić …dziecku podarowano przez dwa lata 2000 złotych . Wykroczenie jak nic!!! Boże, dzięki , że nie pisałam o potrzebach Kubusia, nie prosiłam o nie !!

Już dzisiaj siedziałabym w celi wraz z tymi , którzy  pobili, okradli ….Siedziałabym, bo grzywny nie miałabym  z czego uiścić…Siedziałyby w tej celi moje dzieci…Kto Kubusiem zajmowałby się, kto walczyłby o Jego umysł…

Błagam, siadajcie, debatujcie i myślcie jak pomóc ludziom w potrzebie …Czas biegnie, ludzie czekają .

A słowo przepraszam…nie, jeszcze nie usłyszałam z MSW. Czekam dalej ….może się doczekam.

Ja umieściłam numer konta  chcąc  ułatwić Przyjaciołom solidarność, pomoc Kubusiowi…Nie mogę.

Urzędnik z MSW  ruszył machinę w tryb wyjaśniający  . Złamał prawo, bowiem anonimowych  donosów podobno się nie rozpatruje …Tak mówi przepis  prawa.  Nadal równi i równiejsi?? Ktoś może się wyłamać, słabszy nie ma prawa. Tego nie rozumiem nadal…no to czekam dalej. Zmęczona, nie koniecznie zdrowa będę nadal opowiadała publicznie mediom, jak biegnie życie codzienne u boku chorego.

Jaka pomoc ze strony państwa , a jakie ograniczenia . Z chwilą, kiedy podjęłam decyzję o publikacji swoich danych, wizerunku już nie myślałam tylko o tym, co nas spotkało. Mówię o tym ku przestrodze , aby nikt nie wpadł w szpony absurdu. Mówię o trudzie dnia codziennego ….o  troskach i radościach . Jeżeli 1 osoba na 100 zrozumie niemoc wobec spraw, które dotykają rzeszę ludzi chorych, słabych, biednych , dalej spotka ich na swoim szlaku…prześle szczery uśmiech, poda dłoń pomocną..pojmę, że warto było wyjść z tłumu i KRZYCZEĆ GŁOŚNO -POMÓŻCIE , bo sami nie damy rady!!!

Małgorzata K. Babcia Gosia

PS. Wczoraj gościliśmy TVN … W  TTV – „Blisko Ludzi” będzie  emisja programu z udziałem Kubusia, córki, moim Temat ten sam..zmagania z chorobą, walka o Kubusia i Ustawa z 1933 r wobec art. 56 KW . Kiedy ?- napiszę, jak się dowiem..