Miesiąc: Marzec 2012

POMAGAM, POMAGAŁAM I NIE PRZESTANĘ!!

10 komentarzy

Moje Kochane Anioły,

Dziękuję, to zbyt skromne słowo, aby  wyrazić swoją wdzięczność, że byliście dzisiaj nade wszystko przy nas myślami. Cztery godziny wraz córką, zięciem składaliśmy zeznania. Jestem czysta jak łza mojego KUBUTKA, kiedy dopadają dziecinkę Jego zaburzenia wobec postawionego zarzutu z nieszczęsnego art. 56 k.w . Nie naruszyłam przepisów prawa w żadnym calu…Czekam tylko na oficjalne potwierdzenie , tym samym nie mogę publicznie wskazać mojej linii obrony, która  szczęśliwie wyprowadziła nas z tego ohydnego wręcz pomówienia.Poradziłam sobie pewnie tylko dlatego, że żyłam, żyję i żyć będę zawsze uczciwie przestrzegając przepisy prawa . Poradziłam sobie, bo ten obszar nie jest mi obcy. Co by było, gdyby ten cios trafił w osobę, która wiedzy prawnej zwyczajnie nie ma…Ja nie umiem robić butów, ktoś jest mistrzem w tej dziedzinie na przykład…Słowo ‘ zeznania, wizyta w Komisariacie sparaliżowałaby na 100 %. To już za nami .Co wniosłam do swojego życia z tej kolejnej lekcji ?? Dużo!!!Wiem, że nigdy się nie zmienię. Będę nadal walczyła z całych sił o Kubusia wszelkimi metodami, które są stosowne . Wzmocniłam się psychicznie , tajniki prawa „zmuszone” były poznać moje dzieci.Wpis o karalności nawet za wykroczenie mógł mnie utopić totalnie. Z racji świadczonej pracy nie mogę być karana. Musiałabym zamknąć swoją Kancelarie i iść pod most, albo z niego sobie zwyczajnie skoczyć…z bezradności . Struna pokory w moim przypadku jest dość mocna, ale i ona może się kiedyś zerwać…

Wiem, że będę WRZESZCZAŁA NA CAŁY ŚWIAT „RATUNKU” WOBEC KAŻDEGO, kto pomocy potrzebować będzie …zwyczajnie i zgodnie z prawem.Przez wiele , wiele lat to ja skupiałam się na walce z przestępczością. Brzydziłam i brzydzę się cwaniactwem, chamstwem …obłudą nade wszystko. Moi Przyjaciele, setki Przyjaciół zna mnie bardzo dobrze. Doświadczenie zawodowe pozwoliło na przybliżenie „portretu” osoby, która doniesienie złożyła…Teraz, po zeznaniach, treści pytań…jeden z moich typów sprawdził się. Choć anonimowo , wiem na 100 % kim jest…Nie okazano mi żadnych dokumentów, wobec których postępowanie było prowadzone, to oczywiste . Sama rozwiązywałam ten rebus w sobie wiadomy sposób ..I jeszcze na koniec…tak bardzo chciałam poznać tego anonima, chciałam  osobę pozwać za czas jakiś za pomówienie, roztrój zdrowia mojej Rodziny. Nie uczynię tego …i wybaczam, ot tak ..Dlaczego ?? Współczuję jej, bo ze swojej niemocy zrodziła się zupełnie niezrozumiała zawiść, zazdrość…tylko, o co ?? Wiem, wszędzie mnie pełno…Wywiady, artykuły, reportaże…mimo woli stałam się medialną babcią moich maluszków …wszystkich chorych dzieciaczków . Wydałam książkę…Tylko, że nikt za ten mój publiczny krzyk w mediach nie płaci mi za to…Angażuję się wszędzie, gdzie mnie proszą dla dobra wszystkich, którym pojęcie  CHOROBA  jest nadal tematem obcym…Robię tak, bo to spłacanie długu wobec ludzi, którzy są moimi Aniołami…kierują słowa wsparcia , pocieszają, kiedy czują, że jestem smutna z powodu złego stanu zdrowia Kubusia, lawiny problemów, które trzeba pokonać. Takie jest życie i manna z nieba nie leci….Wybaczam Tobie anonimowa osobo , bo jestem człowiekiem …Jeżeli masz choć trochę, miligram moralnych emocji w sobie przemyśl osobo, co zrobiłaś….Znasz nasz los. Pewnie jest  bardziej kręty od Twojego. Wiesz, że stres, to mój główny wróg. Wszak mam nowotwór , który może się ocknąć w każdej sekundzie. Nie znam tego dnia, tej godziny, kiedy ponownie zaatakuje…Czy byłabyś w stanie anonimowa osobo tak sobie spokojnie żyć wiedząc, że być może Twoje pochopne, tak  okrutne posunięcie doprowadziło do tragedii w moim domu…nie doczekałabym Świąt Wielkanocnych ?, nie zobaczyła radości Kubusia z koszyczka, który znajdzie….bo zapełnić mam zamiar ten koszyczek tym, co Kubuś potrzebuje, co uśmiech wywołuje?? Ocknij się proszę i nie czyń już w życiu niczego złego wobec kogokolwiek. Zawiścią, donosicielstwem naprawdę swojego losu nie zmienisz…Dobro powraca – wiesz. Obłuda może  zaatakować niczym bumerang w Twoją stronę ciosem, którego nie przetrwasz…bo słaba jesteś anonimowa osobo. Naucz się pokonywać problemy pokornie, albo o swoje prawa zawalcz z całych sił uczciwie , z argumentami…Przygotuję strategię, jak bronić się w podobnych sytuacjach…Za czas jakiś napiszę  na blogu. Dzisiaj jestem już bardzo zmęczona.Jak jedna z moich cudownych Przyjaciółek napisała …”to były moje rekolekcje „. Wkrótce Wielki Post…Ja Tobie wybaczam. To był mój krzyż, który poniosłam. Czy  Ty udźwigniesz swój ??? Nie wiem, ale życzę, abyś  zrozumiał, co zrobiłeś  człowieku .  Swoje krzyże nieś godnie. Tak lżej żyć…zapewniam.

Proszę Was moi cudowni blogowi goście…nie snujmy domysłów, kto , nie typujmy , bo nie warto . Ten ktoś wie o kim piszę, a ja Tobie obiecuję, że to moja wiedza i nie upublicznię jej. Zwyczajnie…

I muszę  też  poprosić WAS całym sercem o wysłuchanie słów zawartych w tej piosence. Linka do niej otrzymałam od kolejnego cudownego wirtualnego Aniołka…Dziękuję Skarbie…Zrozumiałam te słowa tak dobrzebyły mi potrzebne. Choć dzieli nas różnica wieku myślimy podobnie …

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=mMTE3RHFC1U[/youtube]

Babcia Gosia

AUTYZM, WALKA O DZIECKO I ART. 56 KW..

13 komentarzy

Słonko moje, Kubusiu …

Wczoraj był wyjątkowy dzień. Udowodniłeś, jak wiele znaczy trud, praca nad kształtowaniem tego Twojego pięknego umysłu. Przełamałeś swój lęk, żaden bodziec Ciebie nie pobudził, tak grzecznie siedziałeś w Kościółku. Nawet Skarbie, gdyby to miał być tylko jeden raz, za czas jakiś nie dasz rady…to nic. Znowu będziemy czekali .

Jutro maluszku i dla mnie , Twoich Rodziców dzień wyjątkowy. Idziemy zeznawać w sprawie, gdzie ktoś tak okrutnie nas potraktował, pomówił  . To taki brzydki ten artykuł 56 kw…Za to, że Dobre Anioły podarowały Tobie przez dwa lata 2000 złotych musimy się wytłumaczyć – wiesz…Nie rozumiesz tego na szczęście ..Może i o tym kiedyś Tobie opowiemy.Babcia da radę, przygotowałam też Mamusię, Tatusia do tej rozmowy …Przyrzekam Tobie  Kubutku, że nic złego nie uczyniliśmy . Pieniążki wpłaciły Tobie ciocie, wujkowie, których babcia zna . To moi PRZYJACIELE, którzy tak mocno Ciebie pokochali…i chcieli choć swoją cegiełkę dorzucić, abyś miał to, czego Tobie potrzeba. To były piękne dary serca….Jedna z mam dziecinki, która poszła do Bozi kocha tak bardzo wszystkie dzieci  . W dniu pogrzebu prosiła, żeby Ci, którzy przyjdą maluszka pożegnać nie kupowali kwiatków, bo one szybko mogą zwiędnąć. Poprosiła,  żeby pieniążki z przeznaczeniem na kwiatki  zostały podarowane innym, chorym dzieciom.  Ciocia, wujek bardzo Ciebie kochają i trochę z tej kwoty przeznaczyli dla  KUBUSIA…Wiedzieli, że tak bardzo marzyłeś o zjeżdżalni. Takiej prawdziwej, jak stoi na placu zabaw. Nie mogłeś jeszcze chodzić na ten plac, bo tak bardzo bałeś się dzieci. Stałeś z noskiem przyklejonym do płotu i  smutno spoglądałeś, jak inne dzieci na swoich podwórkach  mają dużo przyrządów do zabawy. Huśtawki, zjeżdżalnie, trampoliny…Ty miałeś tylko swoją piaskownicę.  Twój Tatuś był trzy miesiące po wypadku . Miał i ma złamaną podstawę czaszki. To taka kostka w główce, która pewnie nigdy się nie zrośnie . Bolała Tatusia bardzo główka, nie mógł chodzić do pracy, nie mógł też sam zrobić Tobie z deseczek  tej fajnej zjeżdżalni …Za pieniążki , które nam ciocia przysłała kupiliśmy deseczki i wujkowie zbudowali Tobie ten Twój raj…Byłeś szczęśliwy…i Tatuś, Mamusia, babcia…wszyscy. Twój uśmiech i ta szczera radość sprawia, że choć chmurki na niebie, to i tak słoneczko widać.  Kiedy byłeś bardzo chory, co miesiąc woziliśmy Ciebie do szpitala. Pan doktor  zaproponował, żeby mocno odświeżać  pokoik, w którym przebywasz. Nie mieliśmy żadnego urządzenia, żeby Tobie pomóc …Inhalator, pożyczony od Cioci już nie pomagał. Brakowało nam trochę pieniążków. Wtedy Ciocia  Dominiczka wpłaciła kwotę i szybko kupiliśmy ten nawilżacz , żebyś się nie udusił Skarbie. Jeszcze kilka takich Dobrych Aniołków było. Ciocia Marta,  inne ciocie. Prosili, żeby  pójść z Tobą do dobrego, kolejnego specjalisty, żeby  pomógł . Pomogli i to bardzo…

I teraz Synku  ktoś  okrutny  napisał , że prowadziliśmy zbiórkę publiczną  dla Ciebie bez pozwolenia…Ten ktoś kłamie, a babcia to udowodni…Tylko czasu naszego szkoda i przykro, że są jeszcze ludzie bez  serca…TCHÓRZLIWY DONOSICIEL…tak się ten ktoś nazywa. Krzywdzi chore dzieciaczki, ich zmęczonych Rodziców, którzy tak bardzo Was Wszystkich kochają. 

Babcia za czas jakiś zrobi wszystko i tego kogoś odszuka…żeby już nigdy w życiu nikogo nie skrzywdził, skrzywdziła. Nade wszystko dla Ciebie ISKIERKO moja…KOCHAM CIEBIE . Babcia Gosia.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=y10YacTVy-E[/youtube]