Miesiąc: Luty 2011

AUTYZM KUBUSIA…

No Comments

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=hIAWMg2t7rU[/youtube]

Mamo- urodziłem się INNY – dlaczego ??? Nie wiem.. A ktoś wie ? Nie , jeszcze nikt nie wie dlaczego masz to schorzenie ?

Mamo, a czy ja kiedyś wyzdrowieję ?….Kiedyś >>>A kiedy ? Jak będziesz dużo pracował , poddawał się terapii.

Mamo, a Krzyś nie ma w domku zawieszonych tabliczek z żetonami ..dlaczego?? Krzyś ma zdrową główkę, nie musi tak bardzo pracować , natura kształtuje Jego przyszłość..

Mamusiu…dlaczego ja tak często nie widzę Ciebie, nie słyszę Twoich słów, chociaż jesteś obok… W Twojej główce  Twój mózg jakby był głodny…Daj jemu jeść —proszę….Skarbie…ja nie mam pokarmu , żeby nakarmić te komórki…

Mamusiu…dlaczego ja się denerwuję  tak szybko, denerwuję się bardzo, jak się coś wokół mnie zmieni…a ja zapamiętałem inaczej…tak po swojemu… bo Twoja główka nie lubi zmian..Dlaczego ??? – NIE wiem…to przez Twoje schorzenie..

Czy ja mam łzy? Tak..masz, ale  zazwyczaj denerwujesz się i łezki nie płyną…

Mamusiu …czy ja będę miał kiedyś kolegów?? …Jasne Aniołku…

Wiem, ja muszę nauczyć się mówić…dlaczego jeszcze nie potrafię??Nie wiem…bardzo się starasz..

A dużo jest takich INNYCH dzieci jak ja??….BARDZO DUŻO…nigdy nie przypuszczałam, że jest  tyle dzieci, dorosłych AUTYSTÓW…

Dlaczego ? …Nie wiem..Mamusiu…a czego ja się tak boję, Ty widzisz mój strach?? Nie, nie widzę.  Domyślam się, że Twój strach pojawia się w chwilach, kiedy zbyt wiele bodźców do Ciebie dociera. Główka nie przetwarza tego.  Widzisz, myślisz inaczej…i boisz się czegoś.Nie potrafię Tobie pomóc mój Maleńki….acha…

A Ty jak byłaś mała to też chowałaś się w szafie przed tym ludzikiem AUTYSTYCZNYM?? Pewnie się chowałam…nie tak często jak TY  Skarbie.To była moja zabawa, a Ty chowasz się przed czymś….nie wiem przed czym…

Chodziłaś do szkoły z innymi dziećmi??…Tak, chodziłam.Dlaczego ja w klasie jestem tylko kilka godzin w miesiącu sam z Panią ?? – Jeszcze troszkę.Jak mocno się postarasz  będziesz mógł pracować w grupie..Mocno się staram.Wiem Słonko…

A czy ja kiedyś będę taki duży jak Ty, jak Tatuś i będę pracował??….będziesz duży. Rośniesz jak Twoi rówieśnicy…czy będziesz pracował…nie wiem…

Dlaczego ja ciągle mam katar, albo chore gardełko….bo masz obniżoną odporność…acha…

Mamusiu…babcia mówiła, że tam u góry jest Bozia i są Aniołki…Tak  Iskierko – to prawda…jeden ANIOŁEK  , który czuwa nad nami Twoja prababcia Janeczka jest już 4 latka w Niebie…jutro mija czwarty rok , jak poszła do Bozi…jest też dziadek Janek…za dwa dni będzie 5 latek, jak Bozia zabrała Jego do swojego domku.Jest dużo Aniołków , które czuwają – wiesz….

A tutaj , w tym realnym świecie też są Aniołki??….Tak  , są….bez nich byłoby trudno żyć…Tobie, mnie, Tatusiowi…

A co one robią??….wspierają nas dobrym słowem. Na Święta dostałeś od nich tyle pięknych rzeczy…możemy pracować, prowadzić terapie z użyciem tych kredek, plasteliny, ciastoliny, kolorowanek  , książeczek i wszystkich przyborów, które dostałeś .To tak dużo Dziecinko, to od ANIOŁÓW…acha..Kocham Ciebie Synku .Ja Ciebie też… tak …i to jedno, czego jesteśmy pewni.

Dalsze życie, TYLE PYTAŃ BEZ ODPOWIEDZI ….CZEKAJMY…ŻYCIE JEST PIĘKNE – WIESZ..NIE WIEM, ALE TOBIE WIERZĘ..

AUTYZM KUBUSIA..POKORA-PRACA-TRUD.

1 Comment

TAK BŁAGAM BOGA CO DNIA – WSPIERAJ NAS…NAKARM MÓJ MÓZG, ODDAJ BRAKUJĄCE FRAGMENTY…

Jestem tutaj – i tam. Jedno ciało w dwóch przestrzeniach.

ROZRZUT MYŚLI BOLI MNIE..

TO AUTYZM I ŚWIAT REALNY…moje dwa życia…..

Słyszę i czuję tak jak Ty, i Ty…a potem rodzi się chaos.

Coś się  poplącze  , zatnie jakiś tryb i odchodzę…

Myślą odchodzę i ze swoim lękiem …przed czym ? nie wiem.

Słyszę Twój głos i czuję tą bliskość i troskę.

A potem…potem ciemna plama, rozmazany obraz Twojej Twarzy Mamo.

Mówisz coś…nie słyszę…Twój szept jest w mojej głowie krzykiem.

DLACZEGO ?? przed chwilką mnie tuliłaś, kołysałaś .

Czułem to ? chyba tak…TAK, czułem …muszę to zapamiętać..

Twoja wyciągnięta dłoń…odtrącam ją, boję się….

Ty czekasz.. Ja niczego nie rozumiem. Trwoga na Twojej twarzy ..

Nie mam poczucia czasu – dobrze o tym wiesz.

Jak długo jesteś mi obca…MINUTY, GODZINY – NIE WIEM.

Nie widzę, nie słyszę. Coś błyszczy, wiruje…gdzie jestem ?

Nadal jesteś przy mnie , czy odeszłaś…..

MAMO RATUJ MNIE …ZOSTAŃ, NIE ODCHODŹ.

I wracasz….ja też przychodzę do Ciebie….

Gdzieś byłem, nie opowiem Tobie ,co widziałem i słyszałem. Nie potrafię.

Pokornie poprawiasz mój ubiór po walce, którą toczyłem nie wiem z kim.

Mam rozdartą koszulkę i buty gdzieś porozrzucane .A w rączce kłębek włosów..

TWOICH WŁOSÓW MAMO. Uderzyłem Ciebie ?? nie wiem…BOŻE, nie chciałem..

Rozpoznaję już Twoją twarz…dotykam Twoich policzków …chcę spojrzeć w Twoje oczy.

Nie potrafię…boję się, że znowu coś nas rozdzieli.

Ty szeptem naprowadzasz mnie ..delikatnie spoglądam i widzę Twoje oczy….trwamy w bezruchu…

Niech ta chwila będzie wieczna. Jest spokój…i magiczna jedność..

Ty, moja Mama , ja Twój Synek.

Gdzieś w środku czuję się winny..JAKA PRZYCZYNA ??? nie wiem ..

Przecież Ty się nigdy nie gniewasz…jesteś cierpliwa .

Rytm serca tak szybki – słyszę ten ton…on wskazuje , że coś się stało…

Prowadzisz mnie powoli, próbujesz tulić…poddaję się  .

Siadam na Twoich kolanach…głaszczesz moją główkę .

Ta chwila nie jest wymuszona…jestem bezpieczny….

Wracam do Ciebie . Zaczynamy terapię. To moje życie na ŻETON..

Staram się tak bardzo.

Chcę zrekompensować poprzedni czas, który musiał być trudny dla Ciebie.

Chwalisz mnie i nagradzasz….pracuję poprawnie…bijesz mi brawo…

Piękny uśmiech maluje się na Twojej twarzy. Ja też się śmieję…

Podświadomie chcę oddać to, co wbrew sobie burzę…dać swoją dziecinną radość.

Budujesz bezpieczną przestrzeń , starasz się, abym rozumiał emocje.

Brakuje mi tych doznań .Emocje odchodzą wraz ze mną, kiedy przechodzę w krainę AUTYZMU .

Buduję je od podstaw. Tak co dnia….

MAMUSIU…pozbieram patyki , które zawsze zbieram idąc na spacer….

Pozbieram i przyniosę na nasze podwórko….

Z tych patyków zbudujmy pomost …taki nasz i tylko nasz…

Kiedy zauważysz, że się oddalam , że przestaję słuchać Twoich słów,

stańmy na tym pomoście , trzymajmy się mocno objęci ..i może dam radę pozostać..

Jeszcze trochę czasu??? Jeszcze terapia…jeszcze zbyt ciemno???

Dobrze…poczekam…tylko nie chcę, żebyś była smutna …..

Nie jesteś ??? a te łzy i sine oczki ???? a zmęczenie????

Wiem…nie moja i nie Twoja to wina. Nie mam pytać dlaczego ??, jak długo jeszcze??

Ty wytrzymasz i przetrwasz….ja też . Nie jestem niegrzeczny, przecież wiesz.

Że KOCHASZ mnie bardzo ???? i walczysz o mnie…TAK MAMO, TO CZUJĘ …

I wybacz mi wszystkie złe chwile…już o nich zapomniałaś ????

JESTEŚ WYJĄTKOWA …MAMUSIU KOCHAM CIEBIE.

KUBUŚ

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=KC_OyBHwjZ8[/youtube]