Miesiąc: Lipiec 2012

METODA OPCJI – AUTYZM ..

4 komentarze

 ŻRÓDŁO : http://www.autyzm-gorzow.org/index.php?option=com_content&view=article&id=24&Itemid=23

„Metoda Opcji reprezentuje filozoficzne podejście do prowadzenia terapii z dziećmi autystycznymi. Punktem jej wyjścia jest Postawa Opcji, z której zrodziła się ta metoda: „Kochać kogoś to znaczy być z nim szczęśliwym”. Pracę nad dzieckiem autystycznym rozpoczyna się od pracy nad Postawą Rodzica, a mianowicie nad akceptacją swojego dziecka. Wg  twórców tej metody, Suzi i Barrego Kaufmanów, tylko z takim podejściem rodzic może wejść w rolę terapeuty i rozpocząć pracę z  dzieckiem.

Właściwe postępowanie terapeutyczne rozpoczyna się naśladownictwem ruchów i reakcji dziecka. Przez to wkracza się w jego świat, zbliża się do niego, a jednocześnie wzbudza zainteresowanie sobą i otoczeniem . Proces ten, jak wynika z doświadczenia twórcy metody,  nie jest prosty; wymaga czasu i dostarczenia dziecku silnej motywacji, która da jemu odwagę do wyjścia poza samego siebie, w świat mniej uporządkowany i mniej przewidywalny.

Dlatego też terapia musi odbywać się w maksymalnie uproszczonym otoczeniu, co da dziecku możliwość zbudowania dróg w mózgu, które autyzm zdezorganizował. Wówczas jest w stanie, poprzez rozkładanie każdego wydarzenia na części, łatwiej przyswoić „nowy nieznany mu świat”.

na podstawie:
B.N. Kaufman, Przebudzenie naszego syna. Fundacja SYNAPSIS, Warszawa. „

Podstawową terapią Kubusia jest terapia behawioralna.  W skrócie, to układanie umysłu dziecka w formie polecenie-wykonanie zadania- punkt- kilka punktów- nagroda. Początkowe fazy terapii są bardzo, bardzo bolesne dla bliskich.

Dziecinka pracuje na nagrodę. .lizaczka, cukiereczka, tik taka ..Jeszcze dwa lata wstecz mieszkanie Kubutka wyklejone było różnymi piktogramami obrazującymi , co w danym pomieszczeniu robimy. Co znajduje się w szafkach- tutaj są kubeczki, tutaj sztućce, to jest lodówka , tutaj pracujemy…Stopniowo obrazki znikały . Kubuś  rozumiał coraz więcej…Z czasem pierwsze sylaby. Po wypowiedzeniu kilku słów, które miały znaczenie zdania z sensem radość nasza była przeogromna.

Metoda opcji…choć nie jest stosowana według typowego programu trwa cały czas.

To MIŁOŚĆ do dziecka . Motto przewodnie tej formy terapii to „Kochać kogoś to znaczy być z nim szczęśliwym”. Kubuś uczy się wiedzy , która w różny sposób zostaje wpajana przez nas, dorosłych. My nauczyliśmy się przekazu Kubusia …

Pamiętam, kiedy siedział na chodniczku w swojej ciszy bujał się w takim jednostajnym rytmie. Siedziałam z boku cichutko, bujałam się razem z nim w tempie, które On utrzymywał. Brał do rączki wagonik , jeździł nim wzdłuż jednej linii, którą sobie wyznaczył. Brałam drugi , w takim samym kolorze , jeździłam dokładnie jak Motylek …Czasami wstawał, kręcił się w kółeczko…Robiłam to samo…

Tak bardzo chciałam, aby pojął, że chcę zrozumieć Jego świat autystyczny , zbliżyć się do niego…Nie wiem, czy to widział, czuł…Ja wierzyłam, że tak jest .

Któregoś dnia układał w rządku autka. Układałam je z boku w jednym ciągu…

Nastała piękna chwila…Kubuś postawił autko w moim szeregu…ja wstawiłam swoje w Jego …Nastąpiło pewne zrozumienie , taka pierwsza forma wspólnej zabawy. Trwało to kilka minut. To nic…Pojawiły się. Cudowne uczucie . Cały czas nie tylko ja, wszyscy powtarzaliśmy Maluszkowi jak bardzo mocno jest Kochany…Słowa Kocham Cię Skarbie padały co kilka minut…padają do dzisiaj . Odczytując emaile, czytając blogi o naszych auticzkach ze słów przekazywanych przez Rodziców kipi wręcz Miłość do naszych dzieciaczków . Każdy kolejny sukces odbieramy niczym zdobycie najbardziej stromego szczytu. Dzieciaczki są takim ziarenkiem  posadzonym  na grządkach …Dorośli , niczym ogrodnicy muszą pielęgnować ziarenko, z czasem wypuszczony paczek, kwiatek…i czekać na owoce najdorodniejsze …Na okazanie myśli, słów wypowiedzianych z sensem, emocji …Ta walka się toczy …Walka nasycona Miłością , zrozumieniem, cierpliwością…Walka , której celem jest ułożenie zmysłów w jeden piękny obrazek zwany  ZDROWIEM…

Cytat z książki „ Autyzm chaotyczny taniec umysłu”

Symbol autyzmu   

— wstążeczka z puzzli

Analizowałam dokładnie znaczenie wstążeczki z puzzli.

Autor, który opracował w tak charakterystyczny sposób

ten znak (nazwiska, niestety, nie znam) musiał rozumieć

ich świat, świat ludzi z autyzmem.

Ten obrazek to, moim zdaniem, symbol pełnego zwycięstwa

osoby z autyzmem, kiedy i on poukłada sobie swoje emocje, obrazy w jedną całość.

Puzzle to fragmenty obrazków, które — niekiedy przeliczane w tysiącach — precyzyjnie ułożone, w końcowym

efekcie układają się w przepiękne widoki. Dużo pracy pochłania złożenie tych małych elementów w jedną całość. Mózg osób dotkniętych autyzmem także nie ułoży się w jedną całość bez pracy. To charakterystyka tego schorzenia — brakujące fragmenty komórek mózgowych odpowiadających za stan zdrowia każdego człowieka.

Złożenie pierwszych kilkadziesiąt fragmentów to przeogromny wysiłek wspólnej pracy z dzieckiem rodziców, opiekunów i terapeutów. Następne elementy dopasowane do tego obrazka, to ogrom pracy i drobny sukces. I tak kolejno — jeden obok drugiego. Tysiące malutkich fragmentów muszą do siebie idealnie pasować.

Ułożysz już fragment pięknego obrazka. To będzie dzieło życia — wyobrażasz sobie efekt końcowy. Dokładasz,

co dnia kilka, kilkanaście, niekiedy kilkadziesiąt detali. Żmudna, precyzyjna i twórcza praca. Jest już widoczna

część historii umieszczonej na obrazku — będzie doskonały. Dziecko się stara tak bardzo, ty wspierasz je

z całych sił. I nagle chaos, dziwny zryw, to regres. Układane żmudnie fragmenty rozsypały się. Pozostało tylko kilka

elementów. Trzeba zaczynać od podstaw. Dni, tygodnie, miesiące, lata. Przestajesz sumować liczbę dokładanych

fragmentów. Cieszysz się z każdego kolejnego. Nauczyłeś się pokory, cierpliwości i opanowania. Mając te cechy, nigdy

nie odrzucisz puzzli na bok. Będziesz składał elementy tak długo, aż ujrzysz wspólne dzieło. Dzieło dziecka

z twoim udziałem. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Symbol autyzmu —

wstążeczka z puzzli — jest skonstruowana z wielu części. Boże, kiedy Kubuś zobaczy ten piękny obraz naszego

świata? Czy on kiedyś ułoży puzzle-komórki w swoim mózgu, czy pozwolisz mu na to? Ty wiesz, my nie… Czekamy

i wierzymy, że te brakujące fragmenty w małej główce gdzieś się znajdą.

Wskaż drogę, Boże, gdzie ich szukać. Pójdę tym drogowskazem, choćby ścieżka była usłana samymi kolcami.

Choćbym miała się sama bardzo poranić – dam radę. Mój ból opatrzy miłość do tego dzieciątka, mojego wnuka.”

Motylku , Kocham Ciebie …i ułożymy Twój umysł …Tak bardzo w to wierzę..

 

PS. Proszę, przeczytajcie post poniżej…o Franku i Miłości Rodziców do Dziecka…Oferta zakupu domu jest nadal bardzo, bardzo ważna. Oni tak pokornie czekają!!!!

MIŁOŚĆ DO DZIECKA-JEJ OBLICZE..

3 komentarze

Aby być szczęśliwym, potrzebujesz ogniska domowego.
Bez niego jesteś zgubiony w labiryncie życia.
W domu znajdujesz spokój, gdy jesteś zmęczony.
W domu znajdujesz zrozumienie, gdy cię przygniata zmartwienie.
W domu znajdujesz ciepło i przywiązanie, gdy życie stanie się twarde i bezwzględne.
Przy ognisku domowym spoczywa ciche, zadziwiające szczęście, którego nigdzie nie znajdziesz.

O dobre, przytulne ognisko domowe musisz dbać sam. Ty jesteś odpowiedzialny za wszystkich, którzy z tobą żyją w domu. Nie bądź nie udzielającą się, milczącą kłodą, niewolnikiem telewizji, ani hałasującym dręczycielem. Urządzaj swój dom nie drogimi przedmiotami, lecz dobrocią i uprzejmością, darami swojego serca. Każdy powinien być szczęśliwym u ciebie mając skrawek nieba z twojej dłoni. Phil Bosmans

Dwoje  młodych ludzi pokochało się od pierwszego wejrzenia . Zgoda , zrozumienie, wspólne trwanie na dobre i złe. Z tej wielkiej miłości zrodziło się dziecko. Cudowna, mądra dziewczynka. Radość z życia pchała ich na przód . Marzyli o oazie spokoju , o domu, który będzie  tym pięknym spełnieniem . Kredyt i hektolitry potu z własnej, ciężkiej pracy przy jego budowie.  Każda cegła, element budowlany zamontowany na swoim miejscu przybliżał radość  niewyobrażalną.  Są silni, nie boją się pracy, trudnych wyzwań. Dom wykończony, umeblowany . Wypoczywali w swoim małym raju .

Cóż do szczęścia jeszcze ?? Dziecko, kolejne dziecko, które wniesie magię….Dom wypełni gwar   niemowlaczka.. Będzie rosło szczęśliwie  u boku kochającej się Rodziny.

Wiadomość o poczęciu nowego życia była jedną z piękniejszych chwil…

Agnieszka z Radkiem- Rodzice , Natalka- siostra tak bardzo czekali na chłopczyka, który wkrótce miał stać się częścią Rodziny.

 30 tydzień ciąży…Agnieszka źle się poczuła….szpital. Na świat przyszedł Franio.

Był maleńki, ważył zaledwie  1 kg . Początek jego życia był bardzo trudny – 2 miesiące pod respiratorem, wylewy dokomorowe, drgawki, zaburzenia metaboliczne, 6 transfuzji, przyklejenie siatkówki laserem Komplikacje i walka o każdy oddech synka . Franio walczył otoczony ogromną Miłością, wiarą i nadzieją , że pokona swój stan , będzie zdrowy. Wieczorne modlitwy Rodziców nad łóżeczkiem dziecinki . Różaniec, litanie…błaganie Boga…DAJ NAM SZANSĘ!!!  DAJ SZANSĘ NASZEMU SYNOWI !!

Koszmar walki w okresie niemowlęcym  był za nimi . Każdy miniony dzień , choć bardzo trudny  nie pogrążał ich. Oni wierzyli w zwycięstwo !! Pierwsze grymasy uśmiechu  Frania, oznaki, że poznaje bliskich wzniecały siły do dalszej wędrówki. Stała opieka specjalistów….przyzwyczaili się . To wszystko dla Synka…naszego Frania. Miłość podzielona na córkę, wspaniałą dziewczynkę i Frania, maluszka, który toczył swój bój o siebie dla Nich…

Fizycznie Maluszek rozwija się dobrze. Jest śliczny, pogodny…Kiedy na początku roku któryś ze specjalistów wskazał, że Franiu ma zaburzenie mózgu zwane AUTYZMEM…świat, życie zatrzymało się.

Co dalej, jak sobie poradzimy. Mieszkają w Karpaczu….specjaliści przyjmują we Wrocławiu, Opolu..

Rozpoczęli kolejny etap walki o Frania …Wyjazdy , rehabilitacja, nocleg w hotelu , powrót do domu…

Zmęczenie fizyczne, psychika nadwyrężona…Decyzja jakże trudna, bolesna,…przemyślana ze łzami w oczach skrycie wylewanymi . Zostawiają swój Dom…sprzedają dzieło własnych rąk .

Muszą ułożyć swoje życie od podstaw. Zbyć dom, zamieszkać w pobliżu Wrocławia , Opola, aby ratować  splątany umysł dziecka , swojego Syna . Na taki krok , tak trudne wyzwanie stać ludzi niezwykłych. Wielcy Sercem, oddani bezgranicznie Miłości Rodzicielskiej!!!

Decyzja podjęta, dom wystawiony na sprzedaż. Tylko kupca ciągle brakuje. Czas tyka!!…Wakacje szybko miną. Natalka musi znać swoje nowe miejsce w szkole, w dalszym życiu. Rodzice  muszą zamieszkać  w pobliżu gabinetów specjalistów, którzy  będą układali umysł Frania…Tak bardzo chciałabym i ja im pomóc .Pisałam kilka razy, piszę ponownie….

Zapoznajcie się z ofertą  o zbyciu domu. Może ktoś z czytelników ma środki finansowe, chciałby żyć w bajecznym miejscu, które opuścić muszą Rodzice Frania. Nie, oni nie chcą….Oni zwyczajnie są zmuszeni. Teraz trwają w jakimś zawieszeniu. Zmęczeni  czekają na ten CUD…kupca. Gościu Kochany, zajrzyj na ich  blog. Przekaż dalej informację…Zakup tego domu , to dla nabywcy wartość  nadzwyczajna….Zapewni sobie spokój w odludnym, pięknym miejscu i  uratuje los Rodziny, która Miłość  ceni nade wszystko…

„Aby być szczęśliwym,
potrzebujesz ogniska domowego.
Bez niego jesteś zgubiony
w labiryncie życia.
W domu znajdujesz spokój,
gdy jesteś zmęczony.
W domu znajdujesz zrozumienie,
gdy cię przygniata zmartwienie.
W domu znajdujesz
ciepło i przywiązanie,
gdy życie stanie się twarde i bezwzględne.
Przy ognisku domowym spoczywa ciche,
zadziwiające szczęście,
którego nigdzie nie znajdziesz”.

JESTEM FRANIU…MAM WIELE SCHORZEŃ , W TYM AUTYZM. JESTEM JESZCZE MALUTKI I TAK BARDZO CHCĘ ŻYĆ , ROZUMIEĆ, POZNAWAĆ ŚWIAT.. UŚMIECHAM SIĘ DO CIEBIE I CIEBIE…MOŻESZ SOBIE ZAMIESZKAĆ W DOMKU MOIM. TATUŚ I MAMUSIA JEGO ZBUDOWALI. TERAZ MUSIMY SIĘ PRZENIEŚĆ W INNE MIEJSCE, ŻEBYM MÓGŁ SIĘ LECZYĆ- WIESZ..I BĘDĘ ZDROWY. MAM MOICH RODZICÓW I SIOSTRĘ, NATALKĘ. KOCHAMY SIĘ BARDZO MOCNO . POZNAJ MNIE BLIŻEJ….I NIE UWIERZYSZ, JAKIE CHWILE JUŻ SĄ ZA NAMI …BO DZIELNY JESTEM , TAKI DZIELNY FRANULEK. KRASNAL NA MNIE MÓWIĄ RODZICE MOI, A TY ? TEŻ MNIE POKOCHAŁEŚ I CZUJĘ TO…DZIĘKUJĘ

Poniżej link do strony o Franku…Jeżeli możesz, znasz kogoś, kto pokocha Karpacz , da szansę niezwykłym ludziom…podaj im dłoń, proszę…

DZIELNY FRANEK,ŚLICZNY CHŁOPCZYK..