Proszę- pomóż nam przeżyć

Kochani, tym razem post odbiega całkowicie od tematyki Autyzmu.

Problemy lawiną spływają pod mój dach. Wszystko runęło wprost i w przenośni w 2016 roku, kiedy doznałam poważnej kontuzji nogi. Jeżeli ktoś z Was jest w gronie moich znajomych na fb zna zapewne  moje trzyletnie niemal „motanie” się niczym dziecko we mgle z życiem. Stałam się sama osobą niepełnosprawną. W domu ciężko chory mąż i szczęść lat walki z systemem o uznanie renty dla niego. Nie mam już sił do walki o każdy dzień przetrwania.

3 czerwca bieżącego roku mąż przebył UDAR MÓZGU.  

Każdy z Was doskonale wie, że choroba w rodzinie z czasem wprowadzi nieproszoną biedę. Upokorzona do granic wytrzymałości psychicznej podjęłam decyzję  o założeniu zrzutki. Pukam do ludzi dobrej woli o wyrwanie nas z tego piekła. Sama się „nie odkopię”. Jestem świadoma, że odzew wobec chorych dzieci jest zupełnie inny.  Przed maluszkami życie dopiero się rozpoczyna. Rodzice zrobią wszystko, aby znieść  ból, cierpienie. Myślę identycznie. Ja już swoje lata przeżyłam, ale chciałabym  jeszcze trochę cieszyć się na tym padole.Walka o przetrwanie jest  wyzwaniem mega trudnym.

Czytałam wczoraj piękny, życiowy artykuł o upadkach sportowców. Przekaz jakby o mnie. Choć  nie byłam sportowcem stawiałam sobie zawsze wysokie poprzeczki do pokonania.Upadki życiowe ludzi z tzw. twardym charakterem są bardzo bolesne. Przegrane prowadzą do okrutnego rozdarcia. Tak właśnie się czuję. Niżej już upaść nie można.

Kochani – podaję link do zrzutki. Tam jest zamieszczony opis sytuacji, która zmusiła mnie do tak trudnej decyzji.

h

Wiem, że ogromny procent osób nie da rady przeznaczyć nawet 5 złotych. Pomocą ogromną będzie dalsze rozpowszechnianie tego Apelu. Może zdarzy się CUD, odzyskam siły, by dalej służyć innym swoim wsparciem. Obecnie jestem bardzo, bardzo zmęczona i nie daje rady.

Przepraszam za ten wpis, ale ja zwyczajnie walczę o życie męża, swoje.

LINK PONIŻEJ; klikając w niego poznasz naszą historię 

https://zrzutka.pl/7asdxy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *